
Dramat na terenie gospodarstwa. Do dramatycznego wypadku doszło na terenie gospodarstwa w Badenii-Wirtembergii. W zdarzeniu uczestniczyło dwóch braci — ośmioletni chłopiec oraz jego zaledwie roczny brat. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, a stan poszkodowanego dziecka wymagał natychmiastowego transportu do szpitala śmigłowcem. Policja ustala teraz dokładny przebieg zdarzenia i sprawdza, czy do tragedii mogły przyczynić się także inne okoliczności.

Dramat na terenie gospodarstwa. Ośmiolatek nie zdołał uniknąć wypadku
Do wypadku doszło w rejonie miejscowości Ruppertshofen w powiecie Ostalbkreis. Jak wynika z ustaleń niemieckiej policji, ośmiolatek znajdował się za kierownicą ładowarki kołowej. W pewnym momencie jego młodszy, roczny brat pojawił się w miejscu, w którym znajdowały się zaparkowane pojazdy. Chłopiec miał wybiec spomiędzy dwóch samochodów.
Według informacji przekazanych przez policję właśnie wtedy doszło do potrącenia. Pojazd, którym kierował ośmiolatek, przejechał po rocznym dziecku. Na miejscu znajdował się również ojciec chłopców. Z informacji policji wynika, że mężczyzna pracował w pobliżu i był świadkiem wypadku. Skutki zdarzenia okazały się bardzo poważne. Roczny chłopiec został ciężko ranny i konieczne było przetransportowanie go do szpitala.
Na miejsce wezwano śmigłowiec ratunkowy
Ze względu na stan dziecka zdecydowano o wykorzystaniu śmigłowca ratunkowego – podaje n-tv. Poszkodowany został zabrany do szpitala, gdzie otrzymał niezbędną pomoc medyczną. Policja prowadzi obecnie postępowanie mające wyjaśnić wszystkie okoliczności wypadku. Funkcjonariusze będą ustalać między innymi, w jaki sposób doszło do zdarzenia oraz jakie były warunki, w których ośmiolatek znalazł się za kierownicą maszyny. Przeczytaj także: Niemcy: Roczne dziecko wypadło z samochodu. Chwilę później potrąciła je karetka
Policja sprawdza również zachowanie rodziców
Sprawa może mieć także dalszy ciąg prawny. Zebrane przez policję informacje mają zostać przekazane prokuraturze. Śledczy mają sprawdzić, czy w związku z wypadkiem można mówić również o odpowiedzialności rodziców. Jak przekazano, prokuratura będzie analizowała, czy doszło do ewentualnego zaniedbania z ich strony. Na tym etapie policja nie podaje dalszych szczegółów dotyczących stanu zdrowia rocznego chłopca.
