
Najlepsze balsamy do ciała. Codzienne kąpiele i prysznice, zwłaszcza w gorącej wodzie, mogą wysuszać skórę, pozbawiając ją naturalnych tłuszczów i wilgoci. Po takim zabiegu warto sięgnąć po odpowiedni balsam do ciała, który nie tylko nawilży, ale także ochroni skórę przed podrażnieniami i uczuciem ściągnięcia. Jednak nie wszystkie produkty dostępne w drogeriach działają równie dobrze – niektóre mogą wręcz szkodzić. Najnowszy testy przeprowadzony przez „Öko-Test” ujawnia, które znane marki warto omijać, a które naprawdę zasługują na miano godnych polecenia.

Eksperci sprawdzili 44 balsamy
Eksperci „Öko‑Test” przebadali 44 balsamy do ciała pod kątem bezpieczeństwa i jakości. Laboratorium analizowało m.in.: zawartość szkodliwych substancji chemicznych, takich jak oleje mineralne, parafiny z potencjalnym zanieczyszczeniem MOAH, konserwanty halogenowe i alergenne substancje zapachowe. Celem było sprawdzenie, które produkty naprawdę nawilżają i chronią skórę, a które mogą jej szkodzić.
Najlepsze balsamy do ciała
Spośród 44 przebadanych produktów trzy marki wypadły najlepiej, zdobywając ocenę „bardzo dobrą”:
- Weleda – Regenerujący balsam do ciała, 250 ml – zawiera olej arganowy, olej z rokitnika, kakao i ekstrakt z malwy, które wspierają naturalną barierę lipidową skóry.
- Urtekram – Bio lawendowy balsam do ciała, 245 ml – w składzie olej oliwkowy, masło shea, olej z pestek moreli oraz ekstrakty roślinne, w tym lawenda i rumianek, które nawilżają i łagodzą podrażnienia.
- Lavera – Basis Sensitiv balsam do ciała, 250 ml – bazuje na bio-aloe vera, glicerynie i olejach roślinnych, pomagając utrzymać odpowiednie nawilżenie i chronić wrażliwą skórę.
25 produktów uzyskało najwyższą ocenę bez żadnych negatywnych składników, głównie pochodzących z natury i ekologicznych upraw.
Popularne marki, które zawiodły
Nie wszystkie znane marki wypadły dobrze. Wśród produktów z niską oceną znalazły się:
- Biotherm, Dove, Mixa – ocena „dostateczna”
- Nivea, Garnier, Rituals – produkty, które wręcz „nie powinny znajdować się na półce”
Problemem są między innymi oleje mineralne (parafiny), które mogą zawierać rakotwórcze zanieczyszczenia MOAH. W niektórych badanych balsamach stwierdzono obecność tych substancji, co wzbudza obawy o długoterminowy wpływ na zdrowie. Przeczytaj także: Eksperci przebadali popularne środki do czyszczenia toalet. Ten tani produkt uznano za najlepszy
Substancje, których warto unikać
Test „Öko‑Test” ujawnił również inne szkodliwe składniki: Konserwanty halogenowe – mogą wywoływać alergie i podrażnienia; np. w produktach Dove i L’Occitane.. Niektóre substancje zapachowe – silne alergeny w Rituals „Sakura”. Silikony – trudno ulegają degradacji w środowisku, choć nie zawsze wpływają na zdrowie skóry.
Ważne jest, aby wybierać produkty bogate w naturalne oleje i ekstrakty roślinne, które wspierają naturalny płaszcz ochronny skóry, zamiast tych zawierających potencjalnie szkodliwe chemikalia.
