Przejdź do treści

Eksperci przebadali szynki z supermarketów. Stanowczo odradzają produkty znanych marek

31/05/2026 20:55 - AKTUALIZACJA 03/06/2026 10:16
Eksperci wskazali najgorsze szynki z supermarketów. fot Depositphotos.com

Przebadano szynki z supermarketów. Szynka gotowana od lat uchodzi za jedną z najprostszych i najczęściej wybieranych wędlin w codziennej diecie. Trafia na kanapki, do śniadań i szybkich przekąsek, a konsumenci często kierują się ceną lub marką, zakładając, że droższy produkt oznacza lepszą jakość. Najnowsze testy konsumenckie pokazują jednak zupełnie inny obraz rynku. Okazuje się, że to nie produkty premium, a tanie marki własne dyskontów wypadły najlepiej pod względem smaku i struktury. Co więcej, część popularnych, droższych szynek znanych producentów została oceniona wyjątkowo krytycznie, głównie ze względu na ich przetworzony charakter i mało naturalny smak.

Przebadano szynki z supermarketów. Tanie produkty z dyskontów zaskakują jakością

W przeprowadzonym teście SWR i rbb „SUPER.MARKT” najwyższe noty zdobyły przede wszystkim najtańsze produkty dostępne w supermarketach. Szynka marki własnej Edeka „Gut & Günstig” (ok. 7,95 euro/kg) została uznana za najbardziej „mięsną”, o naturalnym smaku i przyjemnej, zwartej strukturze. Eksperci zwrócili uwagę na jej dobrą jakość w stosunku do ceny oraz pozytywne wrażenia podczas degustacji.

Równie wysoko oceniono szynkę Aldi „Gut Drei Eichen” (ok. 13,27 euro/kg), która została opisana jako łagodna, dobrze zbalansowana i wyjątkowo udana w swojej kategorii. Co istotne, to właśnie te dwie najtańsze propozycje znalazły się na szczycie zestawienia, wyprzedzając droższe i bardziej rozpoznawalne marki.

Najgorsze szynki. Znane marki rozczarowały ekspertów

Zdecydowanie gorzej wypadły szynki z wyższej półki cenowej oraz produkty oznaczone jako bio. Herta (ok. 25,90 euro/kg) została skrytykowana za zbyt słony smak oraz suchą, mało przyjemną strukturę. Według ekspertów nie dawała ona wrażenia wysokiej jakości, mimo swojej ceny.

Jeszcze słabiej oceniono Rewe Bio (ok. 28,90 euro/kg), której smak określono jako nienaturalny i mało „szynkowy”. Testerzy zwrócili uwagę na wyraźnie przetworzoną konsystencję, porównując ją nawet do produktów formowanych mechanicznie. Również Alnatura Bio (ok. 41,13 euro/kg) nie spełniła oczekiwań – smak był łagodny, ale mało wyrazisty i bardziej przypominał standardową wędlinę niż klasyczną szynkę.

Problem „formowanego mięsa”

Eksperci zwrócili szczególną uwagę na zjawisko tzw. formowanego mięsa. W wielu przypadkach szynki nie są wycinane z jednego kawałka mięśnia, lecz powstają z połączonych fragmentów mięsa, które są następnie sklejane przy użyciu soli oraz dodatków technologicznych.

Co ciekawe, tylko niektóre produkty jasno informują o takim procesie produkcji. W pozostałych przypadkach producenci podkreślają użycie „całych kawałków mięsa”, jednak analiza struktury wielu wędlin sugeruje bardziej zaawansowane przetworzenie niż mogłoby się wydawać na podstawie etykiety.
Przeczytaj również: Eksperci przebadali popularne środki czyszczące. Dwa produkty okazały się katastrofą

Jak wybrać lepszą szynkę w sklepie?

Eksperci SWR podpowiadają kilka prostych zasad, które mogą pomóc w wyborze lepszej jakości produktu:

  • unikaj idealnie równych i zbyt „perfekcyjnych” plastrów
  • zwracaj uwagę na widoczne włókna mięśniowe
  • sprawdzaj sprężystość – dobra szynka nie powinna być gumowa
  • analizuj skład – im krótszy, tym zazwyczaj lepiej

Choć nie daje to pełnej gwarancji jakości, może znacząco zwiększyć szansę na wybór bardziej naturalnej i smacznej wędliny. Przeczytaj też: Eksperci przebadali mięso do burgerów. W czterech produktach wykryto groźne bakterie