Przejdź do treści

Eksperci przebadali tuńczyka w puszkach. Odradzają produkty dwóch znanych marek

17/08/2026 17:48 - AKTUALIZACJA 17/08/2026 17:48

Najgorszy tuńczyk w puszce. Tuńczyk w puszce to jeden z produktów, które często lądują w naszych koszykach. Jest szybki w przygotowaniu, łatwo dostępny i może być wygodnym dodatkiem do sałatki, kanapki czy obiadu. Tym razem eksperci przyjrzeli się jednak temu produktowi z innej strony. Sprawdzili zawartość puszek dostępnych w supermarketach i dyskontach, zwracając szczególną uwagę na obecność substancji, która może stanowić zagrożenie dla zdrowia. Wyniki badania w większości przypadków były bardzo dobre, ale dwa produkty wyraźnie się wyróżniły – i nie jest to powód do zadowolenia.

Przebadano 29 puszek

Badanie przeprowadzone przez Öko-Test objęło 29 produktów z tuńczyka dostępnych w niemieckich supermarketach i dyskontach. Eksperci skupili się na puszkach zawierających tuńczyka właściwego bonito, znanego również jako skipjack. Wszystkie produkty były oznaczone jako tuńczyk „we własnym sosie i zalewie”. Ich ceny mieściły się w przedziale od 1,17 do 4,49 euro za puszkę. Laboratorium sprawdziło zawartość całkowitego rtęci oraz metylortęci. To właśnie ten drugi związek wzbudził największe obawy w przypadku dwóch produktów.

Najgorszy tuńczyk w puszce. Tych dwóch produktów lepiej unikać

Pod lupę trafiły m.in. produkty marek sprzedawanych w popularnych sieciach handlowych. Dwa z nich zawierały podwyższony poziom metylortęci. Chodzi o filety z tuńczyka Almare Seafood sprzedawane w Aldi Nord oraz filety z tuńczyka marki Edeka.

Według badania osoby, które zjadałyby jedną puszkę takiego produktu tygodniowo, wykorzystałyby już ponad połowę tolerowanej tygodniowej dawki metylortęci przy założeniu masy ciała wynoszącej 60 kg. Pozostałe 27 przebadanych produktów otrzymało ocenę „bardzo dobrą”.

Tuńczyk z Lidla znalazł się wśród dobrze ocenionych produktów

Na tle dwóch wskazanych produktów zdecydowanie lepiej wypadła większość pozostałych puszek. Wśród dobrze ocenionych znalazły się między innymi Nixe Thunfisch Filets z Lidla, Bio Gourmet Thunfisch oraz konserwa Deutsche See. Nie oznacza to jednak, że tuńczyka można jeść bez ograniczeń.

Eksperci zwracają uwagę, że nawet w przypadku produktów z niską zawartością rtęci warto zachować umiar. Niemieckie zalecenia żywieniowe wskazują, aby ze względu na możliwe zanieczyszczenie rtęcią nie przekraczać około jednej puszki tuńczyka tygodniowo.

Dlaczego rtęć trafia do tuńczyka?

Problem wynika z naturalnego obiegu rtęci w środowisku morskim. Związek ten może przedostawać się do organizmów znajdujących się na niższych poziomach łańcucha pokarmowego, a następnie kumulować się w większych rybach.

Szczególne znaczenie ma metylortęć, czyli forma rtęci, która jest łatwo przyswajana przez organizm. Im starsza i większa ryba, tym więcej takich związków może zgromadzić w swoim organizmie. Dlatego znaczenie ma również gatunek tuńczyka wykorzystywany do produkcji konserw.

Ten gatunek tuńczyka jest mniej narażony na kumulowanie rtęci

W badaniu Öko-Test wykorzystano przede wszystkim bonito, czyli skipjack. Ten gatunek jest mniejszy od wielu innych tuńczyków i żyje krócej. W praktyce oznacza to, że ma mniej czasu na zgromadzenie w organizmie szkodliwych substancji. Z tego powodu skipjack uznawany jest za jeden z mniej obciążonych rtęcią rodzajów tuńczyka wykorzystywanych do produkcji konserw. Nie oznacza to jednak całkowitego braku ryzyka. Nawet dobrze oceniane produkty warto spożywać z umiarem.

Szczególną ostrożność powinny zachować ciężarne i karmiące kobiety

Metylortęć jest szczególnie niepożądana w diecie kobiet w ciąży i karmiących piersią. Zwraca na to uwagę również niemiecki Federalny Instytut Oceny Ryzyka (BfR). Powodem jest możliwość negatywnego wpływu metylortęci na rozwój układu nerwowego nienarodzonego dziecka oraz niemowlęcia. Dlatego przy wyborze ryb warto zwracać uwagę nie tylko na cenę czy markę, ale także na gatunek ryby i częstotliwość jej spożywania. Przeczytaj także: Eksperci przebadali jogurty naturalne. Produkty tych marek wypadły najlepiej

Nie tylko rtęć ma znaczenie

Wybierając ryby i konserwy rybne, warto pamiętać również o kwestiach związanych ze zrównoważonym rybołówstwem. Intensywne połowy mogą negatywnie wpływać na morskie ekosystemy.

W przypadku tuńczyka dobrym nawykiem jest więc sprawdzanie informacji na etykiecie, w tym konkretnego gatunku ryby oraz miejsca jej połowu. Pozwala to świadomiej wybierać produkty, które trafiają na nasze stoły.