
Epidemia Eboli w Demokratycznej Republice Konga wymyka się spod kontroli. Najnowsze dane pokazują, że liczba zakażeń oraz ofiar śmiertelnych systematycznie rośnie, a służby medyczne wciąż nie są w stanie opanować sytuacji. Ognisko choroby koncentruje się przede wszystkim we wschodniej części kraju, jednak wirus rozprzestrzenia się również na kolejne prowincje.

Epidemia Eboli wymyka się spod kontroli. Liczba zakażeń przekroczyła 1500
Sytuacja związana z epidemią eboli w Demokratycznej Republice Konga pozostaje bardzo poważna. Według najnowszych danych od początku wybuchu epidemii w maju potwierdzono już 1502 przypadki zakażenia wariantem Bundibugyo, będącym jedną z odmian wirusa Ebola. Dotychczas zmarły 473 osoby, co oznacza, że śmiertelność choroby utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie.
Statystyki wskazują, że przeżywa około 69 procent zakażonych, natomiast ponad 30 procent chorych umiera wskutek ciężkiego przebiegu infekcji. Eksperci podkreślają jednak, że rzeczywista liczba zakażeń może być wyższa, ponieważ nie wszystkie przypadki udaje się szybko wykryć i potwierdzić.
Największe ognisko zakażeń znajduje się w prowincji Ituri, która odpowiada za ponad 91 procent wszystkich potwierdzonych przypadków oraz blisko 84 procent zgonów. Region ten graniczy z Ugandą i Sudanem Południowym, co zwiększa ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się wirusa poza granice kraju.
Przeczytaj także: Alarm w Europie. Ponad 100 osób zatruło się popularnymi zupkami instant
Trwają badania nad leczeniem wirusa Ebola
Obecnie nie istnieje powszechnie dostępna szczepionka przeznaczona dla tego wariantu wirusa. Z tego powodu naukowcy koncentrują się na testowaniu nowych metod leczenia. W Demokratycznej Republice Konga prowadzone są badania nad preparatami Remdesivir oraz MBP 134, które mogą pomóc w ograniczeniu skutków zakażenia.
Remdesivir to lek przeciwwirusowy, który zyskał rozgłos podczas pandemii COVID 19. Teraz sprawdzana jest jego skuteczność również w przypadku zakażeń wirusem Ebola. Równolegle testowany jest amerykański preparat MBP 134, opracowany specjalnie z myślą o leczeniu różnych szczepów wirusa.
Badania mają potrwać około sześciu miesięcy i obejmą od 700 do 1000 uczestników. Ich wyniki mogą okazać się kluczowe dla opracowania skuteczniejszej terapii oraz ograniczenia liczby zgonów podczas obecnej epidemii.
Niepokój budzi także fakt, że wirus Ebola pojawił się już poza prowincją Ituri. Zakażenia potwierdzono również w prowincjach Północne Kiwu, Południowe Kiwu oraz Haut Uele. Rozszerzanie się ogniska epidemii zwiększa ryzyko kolejnych zakażeń i utrudnia działania służb sanitarnych, podaje portal AD.
Specjaliści przypominają, że Ebola należy do najgroźniejszych chorób zakaźnych na świecie. Wirus przenosi się poprzez bezpośredni kontakt z krwią lub innymi płynami ustrojowymi osoby zakażonej oraz zanieczyszczonymi przedmiotami. Szybkie wykrywanie przypadków, izolacja chorych i ścisłe przestrzeganie zasad sanitarnych pozostają najważniejszymi metodami ograniczania rozprzestrzeniania się choroby.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Śledź nasz portal PolskiObserwator.de na Google News, aby na bieżąco otrzymywać najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata, a także praktyczne informacje dotyczące życia w Niemczech. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku!
