
Kierowcy podróżujący po Europie muszą uważać bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. W wielu krajach obowiązują już surowsze przepisy dotyczące korzystania z telefonu podczas jazdy, przekraczania prędkości oraz prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu. W niektórych przypadkach konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż zwykły mandat. Nowe regulacje dotyczą nie tylko mieszkańców poszczególnych państw. Obejmują również turystów i osoby pracujące za granicą, w tym tysiące Polaków mieszkających w Niemczech. Warto wiedzieć, jakie wykroczenia są obecnie szczególnie surowo karane i jakie konsekwencje mogą grozić kierowcom.

Nowe kary dla kierowców. Telefon podczas jazdy może kosztować utratę prawa jazdy
Jednym z głównych celów europejskich służb drogowych pozostaje walka z korzystaniem ze smartfonów podczas prowadzenia pojazdu. Coraz więcej krajów wykorzystuje nowoczesne kamery i systemy wspierane przez sztuczną inteligencję, które potrafią wykrywać kierowców trzymających telefon w ręce. W Niemczech za korzystanie z telefonu podczas jazdy grozi obecnie mandat w wysokości 130 euro oraz punkt karny. Jeśli jednak zachowanie kierowcy doprowadzi do zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, kara może być wyższa.
Znacznie surowsze przepisy obowiązują w Grecji. Tam kolejne wykroczenia oznaczają coraz poważniejsze konsekwencje. Pierwsze naruszenie może skutkować wysokim mandatem oraz czasowym zatrzymaniem prawa jazdy. Przy kolejnych przypadkach okres zakazu prowadzenia pojazdów znacząco się wydłuża.
Dla osób wybierających się na wakacje samochodem oznacza to jedno. Nawet pozornie niewinne sięgnięcie po telefon podczas jazdy może zakończyć się nie tylko mandatem, ale również utratą uprawnień do kierowania.
Przeczytaj także: Pułapki podczas podróży samochodem w Niemczech. Te 3 błędy na autostradzie mogą słono kosztować
Przekroczenie prędkości. W niektórych krajach grożą tysiące euro kary
Europejskie państwa coraz mocniej walczą także z nadmierną prędkością. Szczególnie surowo traktowane są przypadki skrajnego łamania przepisów, zwłaszcza na autostradach. W zależności od kraju za bardzo wysokie przekroczenie dopuszczalnej prędkości kierowcy mogą otrzymać grzywny liczone w tysiącach euro. W najpoważniejszych przypadkach możliwe jest również czasowe odebranie prawa jazdy na kilka lat. Przepisy te dotyczą wszystkich, zarówno mieszkańców danego kraju, jak i kierowców z zagranicy.
Alkohol za kierownicą. Konsekwencje mogą być bardzo dotkliwe
Surowe sankcje obowiązują również za prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu. W Niemczech już przekroczenie dopuszczalnego limitu może skutkować wysokimi karami finansowymi, punktami karnymi oraz czasowym odebraniem prawa jazdy.
W przypadku poważnych lub powtarzających się naruszeń konsekwencje mogą być znacznie dalej idące. Niemieckie przepisy przewidują możliwość bardzo długich okresów zakazu prowadzenia pojazdów, szczególnie jeśli kierowca stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu. ADAC i agencja dpa ostrzegają: nawet jedno piwo lub kieliszek wina może okazać się zbyt wiele, zwłaszcza w trakcie urlopu.
Mandat z zagranicy trzeba zapłacić. Polacy nie unikną odpowiedzialności
Wielu kierowców nadal uważa, że mandat otrzymany podczas wakacji za granicą można bez konsekwencji zignorować. W praktyce sytuacja wygląda inaczej.
Kraje Unii Europejskiej współpracują w zakresie wymiany informacji o wykroczeniach drogowych. Oznacza to, że mandat wystawiony w Niemczech, Grecji czy innym państwie UE może zostać skutecznie wyegzekwowany również po powrocie do Polski.
Dla kierowców oznacza to konieczność przestrzegania lokalnych przepisów niezależnie od kraju, w którym aktualnie się znajdują. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby korzystające z wynajętych samochodów, ponieważ firmy wypożyczające pojazdy przekazują dane kierowców odpowiednim służbom.
