
Niebezpieczny incydent w centrum Waszyngtonu. W pobliżu Białego Domu pojazd staranował barierki bezpieczeństwa, co natychmiast wywołało alarm wśród służb. Na miejsce błyskawicznie przybyły policja i ochrona, które zatrzymały kierowcę. Według wstępnych informacji nikt nie został ranny, a okolica została zabezpieczona przez funkcjonariuszy. Do incydentu doszło około godz. 6:30 rano czasu lokalnego, co natychmiast uruchomiło procedury antyterrorystyczne.

Furgonetka staranowała barierki przy Białym Domu
Jak podaje New York Post, służby zareagowały błyskawicznie: zatrzymano pojazd i aresztowano kierowcę. Mimo silnego uderzenia w barierki bezpieczeństwa wokół Białego Domu policja przekazała, że „nie odnotowano rannych”. To szczególnie istotne, ponieważ rejon prezydenckiej rezydencji jest stale chroniony i często odwiedzany przez turystów.
Incydent uruchomił szeroko zakrojoną akcję zabezpieczenia miejsca zdarzenia. Jak informuje Fox News, władze natychmiast ograniczyły dostęp do obszaru, tworząc strefę bezpieczeństwa, aby saperzy oraz zespoły z psami mogły dokładnie sprawdzić pojazd.
Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone w bardzo krótkim czasie, a ruch pieszy i samochodowy na ulicach w pobliżu Pennsylvania Avenue skierowano na objazdy. Poziom alarmu pozostaje wysoki, ponieważ każde naruszenie perymetru Białego Domu traktowane jest z maksymalną powagą, aby wykluczyć celowe działanie lub zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Czytaj dalej poniżej
Przeczytaj także: Trump zadzwonił do Putina. „Wojna z Iranem jest prawie skończona”. Nikt nie wie, co będzie dalej
Śledztwo w sprawie incydentu trwa. Ma ono ustalić, czy było to działanie umyślne, czy groźny wypadek drogowy. Tożsamość kierowcy oraz jego ewentualne motywy nie zostały dotąd ujawnione przez Secret Service. Zdarzenie ponownie rozpaliło dyskusję o bezpieczeństwie najważniejszych obiektów państwowych w USA i może doprowadzić do zaostrzenia kontroli wokół Białego Domu.
