
Coraz więcej osób decyduje się przechowywać gotówkę w domu, traktując ją jako zabezpieczenie na nieprzewidziane sytuacje. Ten trend widoczny jest w Szwajcarii, ale dotyczy również innych krajów Europy. Problem w tym, że większość domowych kryjówek jest doskonale znana… włamywaczom. Były przestępca, który dziś zajmuje się prewencją, ujawnia, gdzie złodzieje szukają pieniędzy w pierwszej kolejności i dlaczego popularne „sprytne schowki” wcale nie są bezpieczne. Te informacje mogą oszczędzić nie tylko stresu, ale i realnych strat finansowych.

Gdzie włamywacze szukają pieniędzy najpierw
Statystyki pokazują, że gotówka w domu to wciąż norma. Z badań Moneyland wynika, że niemal trzy czwarte Szwajcarów przechowuje pieniądze w mieszkaniu, a 8 procent trzyma tam nawet większość lub całość swoich oszczędności. I właśnie na te zapasy polują złodzieje.
Były włamywacz Hermann Wenning przyznaje wprost, że podczas napadów zawsze najpierw szukał gotówki. Takie włamania trwają zazwyczaj tylko kilka minut i przebiegają według dobrze znanego schematu. Na początku sprawdzana jest garderoba, bo bardzo często portfel znajduje się w kieszeni kurtki lub płaszcza. Następnie włamywacze kierują się do sypialni, gdzie szukają pieniędzy i biżuterii. Kolejny etap to salon – tam liczą na gotówkę, elektronikę, telefon lub aparat fotograficzny. Na końcu sprawdzana bywa kuchnia, ponieważ wiele osób chowa pieniądze w puszkach, słoikach lub szafkach.
Przeczytaj także: Zapomnij o koncie oszczędnościowym. Oto gdzie bezpiecznie przechowywać pieniądze
Najgorsze kryjówki na gotówkę, które zna każdy złodziej
Choć wiele osób uważa je za „sprawdzone”, w rzeczywistości są to najgorsze miejsca na przechowywanie pieniędzy. Klasyk to gotówka pod materacem – włamywacze niemal automatycznie unoszą materac po wejściu do sypialni. Równie oczywista jest szuflada z bielizną lub skarpetkami, którą można sprawdzić w kilka sekund.
Nie sprawdzają się też tak zwane „sekretne schowki”. Wydrążone książki, fałszywe puszki z jedzeniem czy schowki za obrazami, w biurkach i stolikach nocnych są doskonale znane w środowisku przestępczym. Dla doświadczonego włamywacza to rutyna, a nie zagadka.
Eksperci ds. bezpieczeństwa podkreślają, że jeśli już ktoś decyduje się trzymać pieniądze w mieszkaniu, kryjówka powinna być trudna do znalezienia i czasochłonna do przeszukania. Przykładem jest szczelnie zamknięte pojemniki umieszczone głęboko w zamrażarce – ich opróżnianie zajmuje zbyt dużo czasu, by było atrakcyjne dla złodzieja, podaje 20min.ch.
Czy trzymanie gotówki w domu ma jeszcze sens?
Eksperci są zgodni: duże sumy pieniędzy w domu to zawsze ryzyko. Jeśli jednak ktoś decyduje się na takie rozwiązanie, powinien unikać oczywistych kryjówek i zadbać o odpowiednie zabezpieczenia. W przeciwnym razie domowe oszczędności mogą zniknąć szybciej, niż się wydaje – dokładnie tam, gdzie włamywacz zajrzy w pierwszej kolejności.
