Przejdź do treści

Inwazja toksycznych gąsienic w Berlinie. Opanowały domy, samochody i place zabaw

Tagi:
08/06/2026 13:54 - AKTUALIZACJA 09/07/2026 12:10
Inwazja toksycznych gąsienic

Inwazja toksycznych gąsienic – Mieszkańcy jednego z berlińskich osiedli zmagają się z prawdziwą plagą. Toksyczne gąsienice pojawiły się nie tylko na drzewach, ale także na domach, samochodach i placach zabaw. Kontakt z nimi może powodować silne reakcje alergiczne, wysypkę i problemy z oddychaniem. Sytuacja jest na tyle poważna, że wielu mieszkańców boi się wychodzić z domów, a służby apelują o ostrożność.

Inwazja toksycznych gąsienic

Inwazja toksycznych gąsienic w Berlinie. Opanowały domy, samochody i place zabaw

Z powodu masowego rozprzestrzeniania się korowódki dębówki w Berlinie zamknięto już część terenów zielonych i obiektów sportowych, przede wszystkim w dzielnicy Charlottenburg-Wilmersdorf. Jednak mieszkańcy osiedla przy Jungfernheide znaleźli się w jeszcze trudniejszej sytuacji. Tam toksyczne gąsienice pojawiły się już nie tylko na drzewach, ale także na elewacjach budynków, samochodach, framugach drzwi, balustradach i lampach.
To sceny, które mieszkańcy porównują do obrazów z filmu katastroficznego. W okolicach Heckerdamm gąsienice wiszą tysiącami. W wielu miejscach nie ograniczają się już do dębów, lecz oblepiają bezpośrednio budynki mieszkalne.

Problem dotyczy tysięcy mieszkańców

Według lokalnych władz skala problemu jest ogromna. Na zagrożonym terenie mieszka ponad 11 tysięcy osób. Jak informuje Nico Kaufmann z SPD, od dwóch tygodni codziennie otrzymuje wiadomości od zaniepokojonych mieszkańców. Piszą do niego seniorzy, którzy boją się wychodzić z domów, rodzice dzieci z wysypką i krostami oraz osoby, które z powodu silnych reakcji alergicznych muszą sięgać po leki.

Największym zagrożeniem są mikroskopijne włoski gąsienic. Zawierają one toksyczne białko, które może wywoływać silny świąd, podrażnienia skóry, reakcje alergiczne, a u bardziej wrażliwych osób także problemy z oddychaniem. Szczególnie narażone są dzieci, seniorzy i osoby z alergiami.
Przeczytaj również: Szczury opanowały niemieckie miasto. Mieszkańcy alarmują: „Są wszędzie, nawet za dnia”

Mieszkańcy skarżą się na brak reakcji

Problem pogłębia spór o to, kto powinien zająć się usuwaniem gniazd. Na osiedlu nie odpowiada za to urząd zieleni miejskiej, lecz poszczególne administracje budynków mieszkalnych. Mieszkańcy mówią więc o „przerzucaniu odpowiedzialności” między różnymi instytucjami.

Jak podaje „Bild”, także administracja odpowiedzialna za zdrowie publiczne nie interweniuje, ponieważ gąsienice są traktowane jako organizmy wywołujące alergie, ale nie jako szkodniki w rodzaju szczurów. Dodatkowo urząd ochrony roślin ogranicza możliwość stosowania niektórych środków chemicznych. Zdaniem lokalnych polityków to właśnie brak szybkiej reakcji sprawił, że problem narastał już od ubiegłego roku.

Nico Kaufmann domaga się wspólnego działania władz dzielnicy, Senatu Berlina i spółdzielni mieszkaniowych. Jego zdaniem konieczny jest konkretny plan, który pozwoli nie tylko usuwać obecne gniazda, ale także zapobiec podobnej sytuacji w przyszłym roku. Wśród proponowanych rozwiązań są działania prewencyjne wiosną, zanim gąsienice rozwiną niebezpieczne włoski.