
Niemcy ewakuują obywateli z Bliskiego Wschodu. Nagła eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie zaskoczyła europejskich turystów, którzy w jednej chwili stracili możliwość powrotu do domu. Zamknięte przestrzenie powietrzne, odwołane loty i uziemione samoloty sprawiły, że popularne kierunki przesiadkowe w Zatoce Perskiej zamieniły się w miejsca niepewności i nerwowego oczekiwania. Wśród osób dotkniętych kryzysem są także tysiące Niemców. Teraz pojawiła się nadzieja – specjalny lot ma jeszcze dziś sprowadzić pierwszych z nich do kraju.

Niemcy ewakuują obywateli z Bliskiego Wschodu. Samolot Emirates wyląduje dziś w Monachium
Emirates organizuje rejs „EK 8051”, który ma wylądować około godziny 19:30 na lotnisku w Monachium. Na pokładzie znajdzie się około 200 niemieckich turystów, którzy utknęli w Dubaju po nagłym zamknięciu przestrzeni powietrznej w regionie. Większość pasażerów to klienci biura podróży TUI. Informację o planowanym przylocie potwierdził rzecznik lotniska w Monachium.
Już w poniedziałek, 2 marca, ogromny Airbus przyleciał z Abu Zabi do Monachium – jednak bez pasażerów na pokładzie. Mimo że w regionie utknęły dziesiątki tysięcy osób, lot odbył się „na pusto”, co wywołało falę krytyki i pytań o organizację akcji powrotowej. Sytuacja logistyczna okazała się znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo zakładano.
Około 30 tys. Niemców w potrzasku
Według danych TUI, około 5 tysięcy klientów firmy przebywa obecnie na dwóch statkach wycieczkowych w regionie Zatoki Perskiej. Jednostki pozostają w portach, ponieważ napięta sytuacja militarna uniemożliwia dalszą podróż.
Prezes TUI, Sebastian Ebel, zapowiedział w rozmowie z niemieckimi mediami, że firma współpracuje z liniami lotniczymi takimi jak Qatar Airways oraz Etihad Airways, aby zapewnić dodatkowe połączenia do Niemiec. W gotowości pozostają także samoloty TUI Fly, jednak brakuje im obecnie odpowiednich praw do lotów w objętym konfliktem regionie.
Skala kryzysu jest ogromna. Niemiecki Związek Turystyki (DRV) szacuje, że problem dotyczy nawet 30 tysięcy klientów niemieckich biur podróży. Wielu z nich przebywało na wakacjach w krajach Bliskiego Wschodu, inni wykorzystywali tamtejsze lotniska jako węzły przesiadkowe w drodze do Azji czy Australii. Od weekendu tysiące osób czeka na informacje o możliwości powrotu do domu.
Eskalacja konfliktu i zamknięte niebo nad regionem
Kryzys rozpoczął się w sobotę nad ranem, gdy Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki lotnicze i rakietowe na cele w Iran. W wyniku działań zginął przywódca państwa, Ali Chamenei. Teheran odpowiedział atakami na Izrael oraz cele w regionie Zatoki Perskiej. Wiele państw natychmiast zamknęło swoją przestrzeń powietrzną, co sparaliżowało ruch lotniczy. Linie odwołały setki rejsów, a statki wycieczkowe pozostały w portach. Przeczytaj także: Konflikt na Bliskim Wschodzie – Aktualna sytuacja – 3 marca 2026 r. [Relacja]
Trwa akcja organizowania kolejnych powrotów
Obecnie niemiecki rząd, linie lotnicze oraz organizatorzy turystyki prowadzą intensywne rozmowy, aby zwiększyć liczbę dostępnych miejsc i przyspieszyć powrót obywateli do kraju, podaje Merkur. Dzisiejszy lot z Dubaju to dopiero początek szeroko zakrojonej operacji. Dla wielu rodzin w Niemczech będzie to jednak pierwszy sygnał, że dramatyczna sytuacja zaczyna powoli zmierzać ku rozwiązaniu.
