
Jeszcze kilka lat temu to państwo uchodziły za europejski fenomen demograficzny. Kraj, który w latach 2000. odnotowywał jedne z najniższych wskaźników dzietności w UE, niespodziewanie zaczął piąć się w górę, aż w 2021 roku osiągnął poziom 1,83 dziecka na kobietę. W Polsce analizowano ten sukces, próbowano go zrozumieć i wskazywano jako przykład godny naśladowania. Dziś jednak ta historia przybiera dużo mniej optymistyczny obrót.

Koniec baby boomu w Czechach
W 2024 roku w Czechach przyszło na świat zaledwie nieco ponad 84 tysiące dzieci — najmniej od 1806 roku, czyli od momentu, kiedy zaczęto prowadzić statystyki. Jeśli prognozy na rok 2025 się potwierdzą, kraj zanotuje kolejny niechlubny rekord, schodząc poniżej 75 tysięcy urodzeń. Dzietność, która jeszcze niedawno była powodem do dumy, stopniała do 1,37, a przewidywania mówią o dalszym spadku.
Dlaczego liczba urodzeń w Czechach tak gwałtownie spada?
Jak doszło do tak gwałtownego odwrócenia trendu? Eksperci zaznaczają, że nie istnieje jedna odpowiedź. Czeski model wsparcia rodzin — szeroko komentowany i analizowany — rzeczywiście wyróżniał się na tle Europy. Długi urlop rodzicielski, elastyczne zasady jego wykorzystywania, możliwość łączenia opieki nad dzieckiem z pracą na część etatu czy system zasiłków dopasowanych do potrzeb rodziny tworzyły poczucie bezpieczeństwa, z którego chętnie korzystały młode matki. W efekcie Czechy mogły pochwalić się jednym z najniższych odsetków dzieci korzystających ze żłobków — młodzi rodzice zwykle wybierali pozostanie z maluchem w domu.
Odkładają rodzicielstwo na później
Jednak nawet rozbudowane wsparcie socjalne okazało się bezradne wobec zjawisk, które od 2022 roku zaczęły coraz mocniej wpływać na decyzje prokreacyjne. Spadek realnych wynagrodzeń, rosnąca inflacja oraz niepewność związana z wojną w Ukrainie sprawiły, że wiele rodzin odłożyło plany dotyczące powiększenia rodziny. Pogorszyło się również subiektywne poczucie bezpieczeństwa — czynnik, który w decyzjach o rodzicielstwie bywa równie ważny jak wsparcie finansowe.
Przeczytaj też: Małżeństwo dwóch Polaków tej samej płci zawarte w Berlinie musi zostać uznane w Polsce. Jest wyrok TSUE
Trend, który dominuje w całej Europie
Eksperci podkreślają, że czeski „cud” był raczej krótkotrwałym wahnięciem niż trwałym sukcesem. Trendy demograficzne w całej Europie są podobne, a Czechy — choć przez chwilę wyróżniały się na tle kontynentu — zaczynają podążać ścieżką dobrze znaną w innych państwach UE – pisze interia.pl. Jedno pozostaje pewne: era czeskiej wyjątkowości demograficznej dobiegła końca, a kraj musi zmierzyć się z tym samym wyzwaniem, które od lat towarzyszy Polsce — systematycznym kurczeniem się liczby urodzeń i konsekwencjami dla rynku pracy oraz systemów społecznych.
