Przejdź do treści

Koniec mikroplastiku w wodzie. Niemiecki wynalazek wyłapuje i neutralizuje szkodliwe cząsteczki

Tagi:
26/08/2025 10:57 - AKTUALIZACJA 26/08/2025 10:57

Koniec mikroplastiku w wodzie. Niemieccy naukowcy opracowali żel, który usuwa zanieczyszczenia – Mikroplastik jest dziś wszędzie – od oceanów i rzek, przez wodę pitną, aż po nasz organizm. Maleńkie cząsteczki tworzyw sztucznych przeniknęły do środowiska na skalę, którą naukowcy określają jako jedno z największych zagrożeń ekologicznych współczesności. Teraz pojawiła się jednak nadzieja. Niemieccy badacze opracowali innowacyjny żel, który potrafi skutecznie usuwać te szkodliwe drobinki z wody. Wynalazek może nie tylko pomóc w oczyszczeniu rzek i oceanów, ale też zrewolucjonizować nasze codzienne życie. Badania pokazują bowiem, że coraz więcej mikroplastiku znajduje się również w wodzie pitnej i napojach, które spożywamy każdego dnia.

Koniec mikroplastiku w wodzie. Specjalny hydrożel usuwa szkodliwe cząsteczki

Zespół z Leibniz Universität Hannover pod kierunkiem Sebastiana Polarza stworzył nowatorski hydrożel, którego właściwości opisano w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications. To inteligentny materiał, który działa niczym samowystarczalny system czyszczący – samodzielnie wyłapuje, transportuje i rozkłada mikroplastik w wodzie.
Hydrożel opada na dno zbiornika, gdzie przechwytuje cząsteczki plastiku i pobiera naturalnie występującą glukozę. Dzięki enzymom glukoza przekształca się w tlen, który gromadzi się w porach materiału i nadaje mu wyporność. W ten sposób hydrożel unosi się na powierzchnię, podobnie jak balon pod wodą.

Jak działa cykl oczyszczania

Na powierzchni następuje kluczowy etap: pod wpływem światła hydrożel wytwarza reaktywne formy tlenu, które rozkładają plastik. W idealnym scenariuszu końcowymi produktami tego procesu są jedynie woda i dwutlenek węgla. Następnie materiał kurczy się, uwalnia pęcherzyki gazu i ponownie opada na dno, by rozpocząć kolejny cykl.
Nasz system łączy kilka funkcji w jednym materiale: ruch, wychwytywanie zanieczyszczeń i ich rozkład – całkowicie bez zewnętrznej kontroli” – podkreśla współautor badań Dennis Kollofrath, cytowany w komunikacie Uniwersytetu w Hanowerze.

Skala problemu rośnie

Zanieczyszczenia mikroplastikiem osiągnęły już niepokojące rozmiary. Według badań z 2024 roku w oceanach dryfuje dziś około 24 bilionów cząsteczek mikroplastiku o łącznej masie od 82 tysięcy do nawet 600 tysięcy ton – to tyle, ile zawierałyby miliardy plastikowych butelek. Każdego roku do mórz i rzek trafia kolejne 3,8 miliona ton mikroplastiku, pochodzącego głównie z farb, ścierania opon czy procesów przemysłowych. Jeśli nie zostaną podjęte skuteczne działania, do 2040 roku ta liczba może wzrosnąć niemal trzykrotnie, osiągając nawet 29 milionów ton rocznie. Do 2050 roku stężenie mikroplastiku w niektórych rejonach oceanów może być nawet pięćdziesiąt razy wyższe niż obecnie.
Cząsteczki mikroplastiku są obecne także w wodzie i napojach, które spożywamy na codzień. Niedawne badanie 25 popularnych wód butelkowanych z supermarketu wykazało, że tylko jedna nie zawierała mikroplastiku

Obiecujący prototyp

Choć wynalazek z Hanoweru wciąż jest na etapie prototypu, to już pierwsze wyniki eksperymentów są obiecujące. W przyszłości podobne żele mogłyby zostać dostosowane do walki nie tylko z mikroplastikiem, ale też z innymi rodzajami plastiku, jak polietylen czy PET.
Niemieccy badacze nie twierdzą, że ich wynalazek sam rozwiąże globalny kryzys plastikowych odpadów. Ale może stać się jednym z kluczowych narzędzi w walce o czystą wodę – zarówno w oceanach, jak i naszych domach.