Przejdź do treści

Koniec tanich zakupów u chińskich gigantów. Zmiany właśnie zaczynają obowiązywać

01/07/2026 14:14 - AKTUALIZACJA 01/07/2026 14:15
Koniec tanich paczek z Chin

Koniec tanich paczek od chińskich gigantów. Przestały obowiązywać dotychczasowe zasady, które przez lata pozwalały zamawiać tanie produkty z Chin bez dodatkowych kosztów. Od dziś, 1 lipca, w całej Unii Europejskiej weszły w życie nowe przepisy dotyczące przesyłek spoza Wspólnoty. Oznacza to dodatkowe opłaty dla zakupów na popularnych platformach, takich jak Temu, AliExpress czy Shein. To pierwszy etap dużej reformy unijnych przepisów celnych, która w kolejnych latach obejmie praktycznie wszystkie towary importowane spoza UE.

Koniec tanich paczek od chińskich gigantów. Nowe cło na tanie przesyłki

Od 1 lipca każda przesyłka o wartości do 150 euro sprowadzana spoza Unii Europejskiej została objęta tymczasowym cłem w wysokości 3 euro. Opłata dotyczy przede wszystkim zakupów realizowanych przez platformy e-commerce z Chin i ma obowiązywać do połowy 2028 roku, kiedy zacznie działać nowy unijny system celny.

Co ważne, opłata nie zawsze będzie naliczana tylko raz. Jeśli w jednej paczce znajdą się produkty należące do różnych kategorii celnych, koszt może zostać naliczony wielokrotnie. Oznacza to, że zamówienie kilku różnych przedmiotów może okazać się droższe, niż wielu klientów się spodziewa.

Dlaczego UE zdecydowała się na zmiany?

Powodem reformy jest gwałtowny wzrost liczby tanich przesyłek trafiających do Europy. Według danych Komisji Europejskiej liczba paczek o wartości poniżej 150 euro wzrosła z około 1,4 miliarda w 2022 roku do niemal 5,8 miliarda w 2025 roku. Około 90 procent z nich pochodziło z Chin.

Unijne instytucje podkreślają, że dotychczasowy system dawał zagranicznym sprzedawcom znaczną przewagę nad europejskimi firmami. Jednocześnie służby celne miały coraz większy problem z kontrolą ogromnej liczby przesyłek, a część sprowadzanych produktów nie spełniała europejskich norm bezpieczeństwa.

Zakupy na Temu i AliExpress mogą podrożeć

Nowe przepisy najbardziej odczują klienci zamawiający produkty z platform takich jak Temu, AliExpress i Shein. Firmy mogą przejąć część dodatkowych kosztów, jednak eksperci spodziewają się, że przynajmniej część opłat zostanie przerzucona na konsumentów w postaci wyższych cen, podaje ntv.

Niektóre platformy już dostosowują się do nowych zasad. AliExpress zapowiedział wyświetlanie pełnych kosztów importu jeszcze przed finalizacją zakupu, natomiast Shein rozwija sieć magazynów na terenie Unii Europejskiej, aby ograniczyć skutki nowych regulacji. Przeczytaj także: Koniec z abonamentem RTV. Od lipca te osoby mogą się wyrejestrować

To nie koniec zmian

Kolejny etap reformy rozpocznie się 1 listopada 2026 roku. Wówczas zacznie obowiązywać dodatkowa opłata administracyjna za obsługę celną w wysokości 2 euro. W praktyce oznacza to, że wiele przesyłek spoza Unii Europejskiej będzie obciążonych łącznie opłatami wynoszącymi 5 euro.

Docelowo, od 2028 roku, Unia Europejska planuje uruchomienie nowego cyfrowego systemu celnego, który całkowicie zmieni sposób rozliczania importu. Jego celem ma być skuteczniejsze pobieranie należności, szybsza odprawa przesyłek oraz lepsza ochrona europejskich konsumentów przed towarami niespełniającymi obowiązujących norm.