Przejdź do treści

Koniec z papierosami w samochodzie: czujniki rejestrują każdy dym – mandaty sięgają setek euro

08/08/2025 14:30
Koniec z papierosami w samochodzie

Koniec z papierosami w samochodzie: czujniki rejestrują teraz każdy dym – mandaty sięgają setek euro. Przez długi czas palenie w samochodach wynajmowanych było regułą powszechnie ignorowaną, trudną do udowodnienia i rzadko karaną. Jednak od lata 2025 roku firmy wynajmujące auta w Austrii, Niemczech, Szwajcarii i Belgii postanowiły położyć temu kres: w pojazdach zamontowano czujniki dymu, które monitorują i rejestrują każdą próbę palenia czy wapowania.

Koniec z papierosami w samochodzie

Pożegnanie z papierosami w samochodzie: czujniki rejestrują każdy dym

Palenie i wapowanie są zabronione w samochodach wynajmowanych, lecz do niedawna kierowcy unikali kar, po prostu wietrząc pojazd przed oddaniem. Teraz ta metoda już nie działa. Nowoczesne urządzenia wykrywają nie tylko tradycyjne papierosy, ale także e-papierosy, vape’y czy urządzenia IQOS. Kary są nakładane za każdy pojedynczy incydent, jak informuje heute.at.

Jeden z klientów, Yasin, został obciążony kwotą 1 200 euro po tym, jak czujnik wykrył cztery osobne przypadki palenia. Pieniądze zostały automatycznie pobrane z jego konta w czterech oddzielnych transzach. Inny klient, Alpaslan, również otrzymał karę w wysokości kilkuset euro, choć – jak twierdzi – nie był świadomy tak zaawansowanego monitoringu.
Przeczytaj także: Pędził 320 km/h na niemieckiej autostradzie. Oto jaka kara spotkała kierowcę

Każdy dym rejestrowany z godziną, datą i prędkością samochodu

Systemy nie pozostawiają złudzeń: każdy incydent jest dokumentowany tzw. „wykresem dymu”, który wskazuje:

  • czas trwania zdarzenia (minimum 30 sekund przy wysokim poziomie cząstek w powietrzu),
  • stężenie dymu wewnątrz pojazdu,
  • dokładną godzinę,
  • datę oraz prędkość jazdy w danym momencie.

Według wypożyczalni czujniki są na tyle czułe, że potrafią rozróżnić papierosa, e-papierosa oraz inne podobne urządzenia, a system nie reaguje na dym z zewnątrz (np. gdy okno jest otwarte obok osoby palącej na chodniku).
>>> Przeczytaj także: Koniec pewnej epoki: Popularna marka telefonów komórkowych definitywnie kończy produkcję smartfonów

Systemy wykrywają jeszcze więcej: od prędkości po wypadki

Nowe systemy nie ograniczają się wyłącznie do wykrywania palenia. Potrafią również zidentyfikować:

  • przekroczenia dozwolonej prędkości,
  • opuszczenie wyznaczonego terenu użytkowania pojazdu,
  • wypadki lub drobne kolizje.

W większości przypadków mandaty za palenie zaczynają się od 100 euro i szybko rosną, zwłaszcza gdy odnotowano więcej wykroczeń. Każdy dym kosztuje. Dosłownie. Dlatego, jeśli wynajmujesz samochód w Austrii lub innym kraju Europy i zastanawiasz się nad zapaleniem papierosa, pamiętaj, że nie potrzeba już pracownika, aby cię „przyłapać” – samochód sam zgłosi wykroczenie.