
Jeszcze do niedawna kontrole na granicy z Niemcami były tu systematyczne. Dziś nie ma tam już żadnych funkcjonariuszy, a rowerzyści i piesi mogą przekraczać granicę bez zatrzymywania. Na miejscu pozostała jedynie przenośna toaleta. Sytuacja budzi zainteresowanie mieszkańców regionu i turystów.

Kontrole na granicy z Niemcami przez wiele miesięcy były tu codziennością
Jeszcze do końca ubiegłego roku przejście graniczne między Rieth a polskim Nowym Warpnem było miejscem ścisłych kontroli wjazdowych. Szczególnie piesi i rowerzyści przekraczający granicę musieli okazywać ważne dokumenty tożsamości. Polscy funkcjonariusze straży granicznej oraz żołnierze regularnie sprawdzali dowody osobiste i paszporty.
Kontrole były częścią zaostrzonych działań po stronie polskiej i przez wiele miesięcy stanowiły charakterystyczny element tego spokojnego przejścia granicznego przy popularnej trasie rowerowej. Każda osoba przekraczająca granicę musiała zatrzymać się i przygotować dokumenty do kontroli.
Dziś jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Punkty kontrolne zniknęły, a na miejscu nie widać już pojazdów ani umundurowanych funkcjonariuszy. Przy przejściu granicznym stoi obecnie jedynie przenośna toaleta. Dawniej silnie strzeżone przejście znów sprawia wrażenie spokojnego i niemal niezauważalnego. Rowerzyści i spacerowicze przekraczający granicę polsko-niemiecką wzdłuż wybrzeża niemal nie zauważają już śladów okresu regularnych kontroli, podaje Nordkurier.de.
Przeczytaj także: Niemiec chciał tylko zatankować w Polsce. Na granicy czekała go niemiła niespodzianka
Nie wiadomo jeszcze, jak długo przejście pozostanie bez kontroli i czy w przyszłości zostaną one wznowione. Polski rząd 7 lipca 2025 roku wprowadził kontrole na granicach z Niemcami i Litwą, tłumacząc to potrzebą ograniczenia nielegalnej migracji. Decyzja była również postrzegana jako reakcja na kontrole prowadzone przez policję federalną i służby celne, które obowiązują od października 2023 roku.
