
ADAC alarmuje, że coraz więcej kierowców boleśnie przekonuje się, iż nowoczesne usługi cyfrowe w samochodach nie zawsze są na stałe. To, co przy zakupie nowego auta wydaje się oczywistym elementem wyposażenia, po kilku latach zamienia się w kosztowny abonament. Problem dotyczy także polskich kierowców, zwłaszcza że wiele aut z Niemiec trafia na nasz rynek jako młode używane.

ADAC bije na alarm
Niemiecki automobilklub ADAC przeanalizował modele abonamentowe u 12% samochodów. Wnioski są jednoznaczne. Różnice w cenach są ogromne, a system opłat często niezrozumiały dla klientów. W przypadku marki Mercedes roczny koszt dostępu do wybranych funkcji cyfrowych sięga nawet 329 euro. To oznacza wydatek około 1400 do 1500 złotych rocznie przy obecnym kursie. Audi oferuje pakiety w cenie od 12,90 do 15,90 euro miesięcznie, czyli maksymalnie 190,80 euro (ok. 850 zł) rocznie. BMW jest nieco tańsze z opłatą 9,98 euro miesięcznie, czyli około 120 euro rocznie, co daje w przybliżeniu 530 złotych.
ADAC podkreśla, że przy zakupie nowego auta temat przyszłych kosztów bywa pomijany lub marginalizowany. Klient skupia się na cenie pojazdu i wyposażeniu, nie zdając sobie sprawy, że po kilku latach za nawigację, zdalny dostęp do auta czy aktualizacje systemów może być zmuszony płacić regularny abonament.
Przeczytaj także: Nowa opłata przy granicy z Niemcami. Ten odcinek drogi przestanie być darmowy
Kosztowna pułapka w kilkuletnich autach
Szczególnie problematyczne są różnice w długości okresów darmowego korzystania z usług. Audi, Opel oraz Volkswagen oferują zdalny dostęp do auta przez aplikację mobilną nawet przez dziesięć lat bez opłat. W przypadku Kia jest to siedem lat, Renault pięć lat, a Škoda tylko trzy lata. Po upływie tego czasu kierowca musi zdecydować, czy chce płacić dalej, donosi fr.de.
Jedynie Škoda podała jasną informację o cenie. Usługa Škoda Care Connect kosztuje 60 euro rocznie, czyli około 260 do 280 złotych. Dla porównania chiński producent Nio oferuje dożywotni darmowy dostęp do zdalnych funkcji. W praktyce jednak marka ta ma w Polsce i w Niemczech niewielki udział w rynku, więc dla większości kierowców pozostaje ciekawostką.
ADAC krytykuje fakt, że wielu producentów nie informuje jasno, ile będą kosztować usługi po zakończeniu darmowego okresu. Często wymaga to założenia konta i logowania się do systemu producenta, co dodatkowo utrudnia porównanie ofert.
Młode auta używane. Największy problem dla kierowców w Polsce
Zdaniem ekspertów abonamenty w samochodach najbardziej uderzają w kupujących młode auta używane. To szczególnie istotne dla polskiego rynku, gdzie import kilkuletnich samochodów jest bardzo popularny. Nowy właściciel często dowiaduje się o dodatkowych kosztach dopiero wtedy, gdy aplikacja przestaje działać albo system multimedialny wyświetla komunikat o konieczności wykupienia abonamentu.
ADAC zwraca uwagę, że nawet sprzedawcy i dealerzy nie zawsze potrafią wyjaśnić, jakie opłaty czekają kolejnego właściciela pojazdu. Dla kierowców oznacza to nieprzewidziany koszt, który może znacząco podnieść realne koszty eksploatacji auta. Automobilklub określa tę sytuację jako niedopuszczalną i apeluje o pełną przejrzystość cenową oraz prostsze struktury usług.
