
Jak kryzys zmienił zakupy Niemców? W ostatnich latach mieszkańcy Niemiec coraz częściej odczuwają skutki globalnych kryzysów w bardzo w codziennym życiu – przy sklepowej kasie. Rosnące koszty energii, napięcia geopolityczne i inflacja sprawiają, że wiele rodzin zaczyna inaczej planować swoje zakupy. Zmieniają się nie tylko wybory produktów, ale też miejsca, w których Niemcy kupują żywność. Co dokładnie dzieje się z ich nawykami zakupowymi i dlaczego część zmian może zostać z nimi na dłużej? Okazuje się, że kryzysy potrafią trwale przeorganizować cały rynek spożywczy.

Jak kryzys zmienił zakupy Niemców? Tańsze produkty zamiast znanych marek
W niemieckich supermarketach coraz większą popularnością cieszą się produkty własnych marek sieci handlowych, czyli tzw. „no name”. Po gwałtownych wzrostach cen po wybuchu wojny w Ukrainie wielu klientów po raz pierwszy zdecydowało się na takie produkty – i nie wróciło już do droższych, markowych odpowiedników.
Jeszcze kilka lat temu produkty markowe dominowały na rynku, jednak ich udział spadł z około 55 do 50 procent. W tym samym czasie udział marek własnych wzrósł z 40 do 46 procent. Klienci przekonali się, że w wielu przypadkach różnica w jakości jest niewielka, a oszczędność – odczuwalna.
Promocje stały się częścią strategii zakupowej
Kolejną zmianą jest rosnące znaczenie promocji. Jeszcze przed kryzysem co piąty produkt był kupowany w cenie promocyjnej. Obecnie już co czwarty artykuł trafia do koszyka właśnie podczas akcji rabatowej.
Konsumenci nauczyli się obserwować cykle promocji i planować zakupy z wyprzedzeniem. Jeśli wiedzą, że ulubiony produkt pojawia się w obniżonej cenie co kilka miesięcy, kupują go na zapas. Przykładowy koszyk 15 codziennych produktów może kosztować w normalnej cenie około 43,80 euro, a podczas promocji tylko 21,10 euro – czyli ponad 50 procent taniej.
Oszczędzanie nawet na produktach bio
Kryzys dotknął również rynek żywności ekologicznej. Wielu klientów, którzy wcześniej kupowali droższe produkty bio od lokalnych producentów, zaczęło szukać tańszych alternatyw – często w supermarketach i dyskontach.
Dla małych gospodarstw ekologicznych oznaczało to spadek sprzedaży i utratę części klientów. Jednocześnie duże sieci handlowe zwiększyły obroty w segmencie bio, oferując tańsze wersje tych produktów pod własnymi markami.
Supermarkety i dyskonty wygrywają
Największymi zwycięzcami zmian w zachowaniach konsumentów okazały się dyskonty oraz duże sieci supermarketów. To właśnie tam klienci znajdują zarówno najtańsze produkty, jak i szeroki wybór żywności ekologicznej w niższych cenach.
Sprzedaż produktów bio w niemieckich supermarketach wzrosła od 2022 roku o około 19 procent, a w dyskontach aż o 27 procent. Duży wzrost odnotowały także drogerie, które coraz częściej sprzedają ekologiczne produkty spożywcze, takie jak płatki owsiane czy orzechy. Przeczytaj także: Wojna w Iranie zmieniła zakupy Niemców. „Czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy”
Nie wszyscy kierują się wyłącznie ceną
Mimo rosnącej presji na oszczędzanie, część klientów wciąż jest gotowa zapłacić więcej za produkty regionalne, ekologiczne lub szczególnie wysokiej jakości – podaje Tagesschau. W Niemczech rośnie świadomość zdrowotna i ekologiczna, co sprawia, że dla niektórych konsumentów cena nie jest jedynym kryterium wyboru.
Kryzysy zmieniają nawyki na długo
Najważniejszym wnioskiem z obserwacji niemieckiego rynku jest to, że zmiany w zachowaniach zakupowych nie znikają wraz ze spadkiem inflacji. Gdy konsumenci odkryją tańsze alternatywy i przekonają się, że spełniają ich oczekiwania, rzadko wracają do dawnych przyzwyczajeń. To oznacza, że skutki obecnych kryzysów gospodarczych mogą być odczuwalne w handlu jeszcze przez wiele lat – nie tylko w Niemczech, ale w całej Europie.
