Przejdź do treści

Kupili dom na włoskiej wyspie za 80 tys. euro. Nie mieli pojęcia, ile będą musieli dopłacić za remont

29/09/2026 05:00

Kupili dom na włoskiej wyspie za 80 tys. euro – Luisa i Raphael sądzili, że znaleźli okazję życia. Nieruchomość stała zaledwie 150 metrów od plaży, mogła pomieścić dziesięć osób, a jej cena była znacznie niższa niż ceny domów w Niemczech. Dopiero po podpisaniu umowy odkryli, jak boleśnie kosztowna okaże się realizacja ich marzenia.

Historię niemieckiego małżeństwa opisał „Der Spiegel”, a następnie włoski portal Today.it. Raphael ma 32 lata i pracuje jako menedżer w międzynarodowej firmie. Jego 33-letnia żona Luisa jest psychoterapeutką. Para mieszka w okolicach Brunszwiku w Dolnej Saksonii i wychowuje troje dzieci w wieku od pięciu miesięcy do pięciu lat.

Jakiś czas temu małżonkowie zaczęli szukać domu wakacyjnego. Ceny nieruchomości w Niemczech skutecznie studziły jednak ich plany. Postanowili więc rozejrzeć się za domem w jednym z krajów śródziemnomorskich.

Nieruchomość miała spełniać dwa warunki: zapewniać rodzinie miejsce na wakacje i jednocześnie stanowić inwestycję, którą można wynajmować turystom.

Kupili dom na włoskiej wyspie za 80 tys. euro. Czekała ich przykra niespodzianka

Cztery lata temu Luisa i Raphael wyruszyli w podróż po Włoszech. Oglądali różne regiony, ale ostatecznie zachwyciła ich Sycylia. W miejscowości Tre Fontane, należącej do gminy Campobello di Mazara w prowincji Trapani, znaleźli dom położony zaledwie 150 metrów od morza.
Cena wydawała się wyjątkowo atrakcyjna: 80 tys. euro, do których należało doliczyć około 10 tys. euro podatków i innych kosztów związanych z zakupem. Budynek był przestronny i po ukończeniu prac mógł pomieścić nawet dziesięć osób.

Nieruchomość miała jednak istotną wadę. Dom wzniesiono przed laty bez wymaganych zezwoleń, a następnie objęto go amnestią budowlaną. Jego status został uregulowany, ale nadal obowiązywały poważne ograniczenia. Nowi właściciele mogli go wyremontować, lecz nie wolno im było zwiększyć jego powierzchni.

Nawet odbudowa obiektu po ewentualnym całkowitym zniszczeniu, na przykład wskutek trzęsienia ziemi, byłaby możliwa jedynie po spełnieniu ściśle określonych warunków.
Małżonkowie wiedzieli o przeszłości budynku, ale uznali, że za taką cenę nigdzie indziej nie znajdą podobnej nieruchomości. W grudniu 2022 roku podpisali umowę.

Wtedy rozpoczęły się prawdziwe problemy. Stan konstrukcji okazał się znacznie gorszy, niż początkowo zakładali. Bliskość morza poważnie uszkodziła beton, a stalowe elementy zbrojenia w wielu miejscach zaczęły się kruszyć. Konieczne stały się kosztowne prace wzmacniające konstrukcję budynku.
Do tego doszła długa procedura administracyjna. Na uzyskanie pozwolenia na remont para czekała niemal dwa lata.

Dom za 80 tys. euro ostatecznie pochłonął 300 tys. euro

Problemy pojawiły się także przy finansowaniu inwestycji. Włoskie banki nie chciały udzielić kredytu zagranicznej parze, która kupiła niewykończony budynek o skomplikowanej historii prawnej.
Luisa i Raphael otrzymali w Niemczech dwa kredyty – na 74 tys. oraz 35 tys. euro. Szybko okazało się jednak, że to zdecydowanie za mało. Sam remont, wykończenie wnętrz i wykonanie instalacji wyceniono na około 210 tys. euro.

– Wyburzenie budynku i postawienie go od nowa byłoby znacznie tańsze – przyznali małżonkowie w relacji opublikowanej przez portal Today.it.

Para próbowała jeszcze skorzystać z włoskiej ulgi remontowej Superbonus 110, jednak zmiana przepisów przekreśliła te plany. Brakującą kwotę musieli zgromadzić z oszczędności oraz prywatnych pożyczek zaciągniętych u znajomych.
Przeczytaj także: Włochy zamroziły ceny paliw, zmiana dotyczy stacji wybranych sieci. Oto, co muszą wiedzieć kierowcy

Łącznie zakup i doprowadzenie nieruchomości do odpowiedniego stanu mają kosztować około 300 tys. euro. Pomimo ogromnych wydatków małżonkowie nie żałują swojej decyzji. Prace są już na zaawansowanym etapie, a dom ma być gotowy do końca roku.

Rodzina zamierza korzystać z niego poza głównym sezonem. Latem nieruchomość będzie wynajmowana turystom. Para szacuje, że przy średniej cenie około 250 euro za noc i obłożeniu na poziomie 35 proc. dom może przynosić około 30 tys. euro przychodu rocznie.

Po odliczeniu kosztów obsługi i podatków właściciele liczą w przyszłości na zysk wynoszący około 30 proc. tej kwoty. Na miejscu znaleźli już osoby, które mają zajmować się sprzątaniem oraz obsługą gości.

Droga do własnego domu nad sycylijskim morzem okazała się znacznie dłuższa i droższa, niż mogli przypuszczać. Mimo to Luisa i Raphael zapewniają, że są szczęśliwi i nie mogą się doczekać pierwszych rodzinnych wakacji w Tre Fontane.