
Scenariusz, który zna wielu podróżnych: po długiej trasie wreszcie trafiasz do hotelu i liczysz na szybki prysznic oraz odrobinę prywatności. Otwierasz drzwi do pokoju i… niespodzianka. Łazienka jest, ale bez klasycznych, pełnych drzwi. Zamiast nich pojawiają się przesuwne drzwi lub szklane panele (czasem nawet niemal przezroczyste) albo po prostu zasłona. To nie pojedynczy wybryk projektantów – to coraz wyraźniejszy trend w hotelowym designie.

Hotele rezygnują z drzwi do łazienek
W hotelach na różnych kontynentach coraz częściej odchodzi się od tradycyjnych, solidnych drzwi łazienkowych. Dla części gości wygląda to „nowocześnie” i „lekko”, ale dla wielu podróżnych jest zwyczajnie niewygodne. Najczęściej pojawiające się zarzuty to mniejsza prywatność oraz problemy z hałasem, zapachami i światłem. W sieci dyskusja potrafi być wyjątkowo ostra. Na Reddicie jeden z komentujących podsumował sprawę bez ogródek: „Nikt nie chce, żeby partner widział go w toalecie przez matowe szkło”. Inni zwracają uwagę na charakterystyczne szczeliny w drzwiach przesuwnych – takie, przez które „wszystko słychać i czuć”. Nawet osoby podróżujące razem przyznają, że w praktyce robi się po prostu krępująco.
„Oddajcie nam drzwi!”
Temat z poziomu hotelowej „niedogodności” urósł do rangi internetowej akcji. Na TikToku krążą nagrania z hasłem „Put the bathroom doors back!”, a jedno z nich zdobyło ogromną popularność. Powstała też strona bringbackdoors.com, która publikuje listy hoteli z łazienkami „bez drzwi” oraz tych, które nadal stawiają na klasyczną prywatność. Twórczyni strony, Sadie Lowell, podkreśla, że problem nie dotyczy jednego kraju ani jednej półki cenowej. Według niej podobne rozwiązania pojawiają się w hotelach różnych kategorii – od budżetowych po droższe – i w wielu częściach świata.
Dlaczego hotele to robią?
Projektanci wnętrz mają na to własne argumenty. Jon de la Cruz wskazuje, że drzwi szklane lub przesuwne pozwalają zaoszczędzić miejsce, co jest szczególnie ważne w mniejszych pokojach. Z kolei Sarah Stacey zwraca uwagę na starsze budynki, w których takie rozwiązania pomagają „pożyczyć” światło i wentylację z części sypialnianej, by łazienka nie była ciemna i przytłaczająca. W tle pojawia się też kwestia kosztów – proste konstrukcje szklane i drzwi przesuwne bywają tańsze oraz łatwiejsze do wdrożenia na masową skalę.
Przeczytaj też: Ukryte kamery w hotelach i Airbnb? Jak zadbać o prywatność w podróży
Nawet jeśli intencje hoteli bywają praktyczne, przekaz gości jest czytelny: design nie powinien wygrywać z prywatnością. Dla wielu osób brak zwykłych drzwi do łazienki jest detalem, który potrafi popsuć komfort całego pobytu – zwraca uwagę portal dailymail.co.uk. I wszystko wskazuje na to, że presja klientów na powrót do klasycznych rozwiązań będzie tylko rosnąć.
