Przejdź do treści

Makabryczny wypadek na lotnisku. Pasażerowie i personel w szoku, jedna osoba została wciągnięta przez silnik samolotu podczas startu

Tagi:
30/05/2024 10:54 - AKTUALIZACJA 30/05/2024 10:54
Makabryczny wypadek na lotnisku

Makabryczny wypadek na lotnisku: Wszystko wydarzyło się w ciągu kilku sekund na oczach przerażonych i pełnych niedowierzania pasażerów. Do tragedii doszło, gdy samolot Jet Embraer ERJ-190 holenderskiej linii lotniczej KLM przygotowywał się do startu na międzynarodowym lotnisku Schiphol w Amsterdamie. Nagle, z wciąż ustalanych przyczyn, w wirujące łopatki turbiny pracującego silnika samolotu została wciągnięta jedna osoba, która zginęła straszliwą śmiercią na oczach pasażerów i personelu. „Obecnie zajmujemy się pasażerami i pracownikami, którzy byli świadkami wypadku na lotnisku Schiphol” – napisano w oświadczeniu linii lotniczej . „Okoliczności wypadku są obecnie badane”.

Makabryczny wypadek na lotnisku Schiphol w Amsterdamie

Nie tylko przyczyny tej tragedii, ale także tożsamość ofiary nie są jeszcze znane. W Holandii wypadek zszokował cały kraj do tego stopnia, że ​​gazety podały tę wiadomość na pierwszych stronach, a na znak żałoby lotnisko Schipol opuściło flagi narodowe do połowy masztu. Samolot przygotowywał się do odlotu do Danii. Śledczy rozważają obecnie dwie hipotezy: mogła to być śmierć lub samobójstwo. Według pracownika linii lotniczych KLM, który był świadkiem makabrycznego zdarzenia, jedna osoba dosłownie „wskoczyła do silnika ”, podczas gdy załoga właśnie przekazywała instrukcje dotyczące bezpieczeństwa lotu. Pasażerowie i personel usłyszeli „piekielny hałas”, a następnie zobaczyli dym wydobywający się z jednego z silników. Pasażerom zapewniono pomoc psychologiczną – donosi AD.nl. Czytaj dalej pod zdjęciem

Makabryczny wypadek na lotnisku

Nadal nieznana jest tożsamość ofiary na lotnisku w Amstredamie

Jedną z kwestii do tej pory niewyjaśnionych jest tożsamość ofiary. Nadal nie wiadomo jeszcze, czy był to mężczyzna, czy kobieta . I nie wiadomo nawet, czy był pasażerem samolotu, czy pracownikiem holenderskiego lotniska. Wiadomość natychmiast obiegła sieć, dając początek mnóstwu hipotez. Jak ofiara znalazła się tak blisko silnika podczas startu samolotu?  Czy zostały zostały złamane procedury bezpieczeństwa? Na te pytania nadal nie ma odpowiedzi.
Przeczytaj: Tragedia na pokładzie samolotu Ryanair: Nie żyje 30-latek, który źle się poczuł w trakcie lotu, jego żona trafiła do szpitala

Podobny przypadek miał miejsce w styczniu tego roku na lotnisku Salt Lake City w Stanach Zjednoczonych. Ale w tym przypadku mężczyzna wciągnięty przez silnik dobrowolnie wspiął się na skrzydło samolotu.

Dziennikarz Menno Swart napisał na platformie X, że osoba „wskoczyła” do silnika samolotu. Nie podał dalszych szczegółów, ale oświadczył, że posiada informacje, które na to wskazują. „Według moich informacji ta osoba pojawiła się nagle” napisał. Według niego takie zdarzenia nigdy nie mają miejsca, ponieważ na lotniskach obowiązują rygorystyczne przepisy bezpieczeństwa dotyczące samolotów z uruchomionymi silnikami.