
Niemcy mają problem z młodym pokoleniem. Jeszcze kilka lat temu problem młodych ludzi pozostających poza rynkiem pracy i edukacją mógł wydawać się zjawiskiem dotyczącym niewielkiej grupy. Dziś skala tego zjawiska w Niemczech przyciąga coraz większą uwagę. Według oficjalnych danych znacząca część osób w wieku 20–24 lat nie studiuje, nie odbywa szkolenia zawodowego i nie pracuje. Kim są ci młodzi ludzie, dlaczego znaleźli się poza systemem oraz co dokładnie kryje się za często powtarzaną liczbą 1,2 miliona?

Niemcy mają problem z młodym pokoleniem. Miliony z nich poza edukacją i pracą
Jak wynika z danych przywoływanych przez niemieckie statystyki, około 10 proc. osób w wieku od 20 do 24 lat nie studiuje, nie odbywa kształcenia zawodowego i nie jest zatrudnionych. Nie chodzi przy tym o osoby pozostające w regularnym systemie szkolnym.
W literaturze społecznej i ekonomicznej dla takich osób stosuje się określenie NEET, będące skrótem od angielskiego Not in Education, Employment or Training. Termin odnosi się więc do młodych ludzi, którzy jednocześnie nie uczą się, nie pracują i nie uczestniczą w żadnej formie szkolenia. Skala zjawiska budzi niepokój zwłaszcza w kraju, który od lat mierzy się z niedoborem pracowników w wielu sektorach gospodarki.
Kim właściwie są NEETs?
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że grupa NEETs jest łatwa do zdefiniowania. W rzeczywistości sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Andreas Herteux, niemiecki badacz gospodarki i społeczeństwa oraz autor publikacji poświęconych m.in. historii Wolnych Wyborców, zwraca uwagę na problemy związane z interpretacją dostępnych danych.
Różne statystyki mogą bowiem obejmować odmienne grupy wiekowe. W jednych zestawieniach analizowane są osoby w wieku 15–29 lat, w innych znacznie węższa grupa. Znaczenie ma również to, czy uwzględnia się osoby objęte określonymi programami państwowymi, obowiązkiem szkolnym albo procesami integracyjnymi. To właśnie dlatego podawana liczba może się różnić w zależności od przyjętej metodologii.
Skąd bierze się liczba 1,2 miliona?
Liczba 1,2 miliona młodych Niemców nie oznacza więc automatycznie, że dokładnie tylu ludzi pozostaje całkowicie bezczynnych. Określenie „nic nie robią” jest dużym uproszczeniem. Kategoria NEET opisuje przede wszystkim sytuację na rynku pracy i w edukacji. Osoba zaklasyfikowana jako NEET może znajdować się w bardzo różnej sytuacji życiowej, a przyczyny pozostawania poza zatrudnieniem lub nauką mogą być odmienne. Problemem jest również sposób zestawiania poszczególnych danych. W zależności od źródła oraz przyjętych kryteriów zmienia się zarówno liczebność grupy, jak i jej charakterystyka.
To może być problem dla niemieckiej gospodarki
Zjawisko jest szczególnie istotne w kontekście niedoboru wykwalifikowanych pracowników. Niemcy potrzebują rąk do pracy w wielu branżach, a jednocześnie część młodego pokolenia pozostaje poza edukacją, szkoleniami i zatrudnieniem.
Jeżeli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, konsekwencje mogą wykraczać daleko poza chwilowe bezrobocie – podaje Focus. Dłuższa nieobecność na rynku pracy może utrudniać zdobywanie doświadczenia zawodowego, kwalifikacji oraz późniejsze wejście w stabilne zatrudnienie. Z punktu widzenia państwa oznacza to również niewykorzystany potencjał osób, które w przyszłości mogłyby zasilić rynek pracy.
Dlaczego dane są tak trudne do jednoznacznej interpretacji?
Jednym z największych problemów jest brak jednej, uniwersalnej metodologii opisującej wszystkich młodych NEETs.
W zależności od badania mogą zmieniać się między innymi:
- przedział wiekowy,
- sposób definiowania edukacji,
- uwzględnianie szkoleń zawodowych,
- traktowanie osób objętych programami państwowymi,
- sposób uwzględniania procesów integracyjnych,
- kryteria dotyczące aktywności zawodowej.
Dlatego sama liczba 1,2 miliona powinna być traktowana jako element szerszego obrazu, a nie jako dowód na to, że dokładnie tylu młodych Niemców „nic nie robi”. Przeczytaj także: Niemcy mają problem z młodymi. W tych landach jest ich zaskakująco mało
Problem, którego nie można sprowadzić do jednej liczby
Debata na temat NEETs pokazuje przede wszystkim, jak trudne jest opisanie sytuacji młodych ludzi wyłącznie za pomocą statystyk. Za jedną kategorią mogą kryć się osoby o zupełnie różnych doświadczeniach i powodach pozostawania poza edukacją oraz rynkiem pracy.
Jednocześnie skala zjawiska jest na tyle duża, że trudno ją ignorować. W państwie zmagającym się z niedoborem pracowników każda duża grupa młodych osób pozostająca poza systemem edukacji i zatrudnienia staje się istotnym wyzwaniem społecznym oraz gospodarczym.
