
„NATO jest w stanie wojny z Rosją” – napięcia między Moskwą a Zachodem ponownie narastają po słowach rzecznika Kremla, Dmitrija Pieskowa, który oświadczył, że NATO jest już zaangażowane w działania wojenne na Ukrainie. Rosyjski urzędnik podkreślił w poniedziałek, że zarówno bezpośrednie, jak i pośrednie wsparcie udzielane Kijowowi sprawia, iż Sojusz jest „de facto w stanie wojny z Rosją”. Jak dodał, jest to „oczywiste i nie wymaga dodatkowych dowodów”.

NATO jest w stanie wojny z Rosją
Pieskow stwierdził również, że państwa europejskie blokują pokojowe rozwiązanie konfliktu, nie chcąc zająć się rzeczywistymi przyczynami wojny. Potwierdził także, że w rosyjsko-ukraińskich negocjacjach panuje obecnie „pauza”, nie podając jednak szczegółów dotyczących możliwego wznowienia rozmów. Jednocześnie Kreml skrytykował nowe inicjatywy krajów Zachodu, które dążą do zapewnienia Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa podobnych do Artykułu 5 Traktatu NATO, nawet bez formalnego członkostwa w Sojuszu.
Oświadczenia te pojawiły się niedługo po tym, jak w Paryżu 26 państw zadeklarowało gotowość wsparcia misji bezpieczeństwa po zakończeniu wojny na Ukrainie, a niektóre rozważają nawet wysłanie wojsk lądowych. Moskwa uznała to za dowód na rosnące zaangażowanie Zachodu w konflikt, informuje Newsweek.
Przeczytaj również: PILNE: Europa w ogniu oskarżeń ze strony Rosji. „Wypowiedzieliście nam wojnę!”

Rosyjskie drony nad Polską i w Rumunii: reakcje NATO
W ubiegłym tygodniu rosyjskie drony naruszyły przestrzeń powietrzną Polski, co skłoniło Warszawę do uruchomienia Artykułu 4 Traktatu Północnoatlantyckiego i rozpoczęcia konsultacji z sojusznikami. Jednocześnie Rumunia poderwała dwa myśliwce F-16 po wykryciu rosyjskiej maszyny w pobliżu swojej granicy – incydent ten Ministerstwo Spraw Zagranicznych określiło jako naruszenie suwerenności państwa.
Czytaj także: Niemcy szykują potężny cios w Rosję. Wykorzystają pomysł Polaków
W odpowiedzi na te zdarzenia NATO ogłosiło wzmocnienie obrony powietrznej na wschodniej flance, aby przeciwdziałać ewentualnym kolejnym atakom dronów. Polska i Litwa z kolei zwiększyły obecność wojskową przy granicy w związku z trwającymi wspólnymi ćwiczeniami rosyjsko-białoruskimi „Zapad 2025”.
Groźby Miedwiediewa
Przed wypowiedziami Pieskowa były prezydent Rosji i obecny wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa, Dmitrij Miedwiediew, skierował nowe ostrzeżenia pod adresem Unii Europejskiej. „Pozwolenie krajom NATO na zestrzeliwanie rosyjskich dronów nad Ukrainą oznacza wypowiedzenie wojny między Sojuszem a Rosją” – powiedział Miedwiediew, cytowany przez TASS. „Wprowadzenie prowokacyjnego pomysłu Kijowa i innych szaleńców, by utworzyć «strefę zakazu lotów» nad Ukrainą i pozwolić krajom NATO zestrzeliwać nasze drony, będzie oznaczało tylko jedno: wojnę NATO z Rosją” – napisał polityk na swoim kanale w serwisie Telegram.
Przeczytaj także: Synoptycy wydali ostrzeżenie: Do Polski i Niemiec zmierzają potężne wichury. Wiatr może przekroczyć nawet 100 km/h
Dodał również, że Moskwa będzie ścigać państwa próbujące przejąć zamrożone rosyjskie aktywa „wszystkimi możliwymi środkami” – zarówno na arenie międzynarodowej, krajowej, jak i „poza nią”.
