Przejdź do treści

Drożyzna nie do zatrzymania. Te produkty mogą stać się luksusem

18/03/2026 06:30 - AKTUALIZACJA 04/05/2026 13:20
podwyżki cen w sklepach

Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w portfele Europejczyków. Choć konflikt wydaje się odległy geograficznie, jego skutki mogą bardzo szybko odczuć także konsumenci w Polsce, Niemczech i innych krajach UE. Rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie wpływają przede wszystkim na rynki energii, ale to dopiero początek efektu domina. Eksperci ostrzegają, że droższe p aliwo to tylko jeden z elementów większego problemu. Wzrost kosztów może objąć również żywność, prąd, a nawet sprzęt AGD.

podwyżki cen w sklepach

Nadchodzą podwyżki cen w sklepach

Nie ma wątpliwości, że wojna irańska bezpośrednio wpływa na ceny paliw. Już teraz kierowcy odczuwają podwyżki na stacjach benzynowych, a to dopiero początek zmian. Rosną również ceny gazu oraz oleju opałowego, co przekłada się na wyższe rachunki za ogrzewanie. Ekonomiści przewidują także wzrost kosztów energii elektrycznej, który dotknie zarówno gospodarstwa domowe, jak i przedsiębiorstwa. Wysokie ceny energii wpływają na niemal każdy sektor gospodarki, co oznacza, że podwyżki mogą być szeroko odczuwalne.

Jednym z mniej oczywistych skutków konfliktu jest wzrost cen jedzenia. Według ekspertów droższe nawozy mogą w średnim okresie znacząco podnieść ceny żywności. Region Bliskiego Wschodu jest istotnym punktem dla globalnego transportu nawozów, a zakłócenia w tym obszarze mogą odbić się na rolnictwie w Europie.

Wyższe koszty produkcji żywności oznaczają, że konsumenci zapłacą więcej nie tylko w sklepach, ale również w gastronomii. Restauracje także będą zmuszone podnieść ceny, aby zrekompensować rosnące wydatki.
Przeczytaj także: Drożej w sklepach i na rachunkach. Nadchodzi kolejna fala drożyzny w Niemczech

Problemy w łańcuchach dostaw i droższe produkty

Zakłócenia wywołane przez wojnę na Bliskim Wschodzie mogą dotknąć również globalne łańcuchy dostaw. W praktyce oznacza to wyższe ceny produktów przemysłowych oraz sprzętu AGD. Szczególnie narażone są towary, których produkcja i transport wymagają dużych nakładów energii.

Eksperci podkreślają, że choć trudno wskazać konkretne prognozy cenowe, to presja inflacyjna będzie wyraźna. Wzrost kosztów transportu oraz energii przenosi się bowiem na końcowe ceny produktów.

Inflacja i gospodarka pod presją

Według analiz możliwy jest wzrost inflacji w strefie euro nawet do poziomu około 3,5 procent. To z kolei może skłonić Europejski Bank Centralny do podniesienia stóp procentowych. Taki scenariusz oznacza droższe kredyty i wolniejsze tempo wzrostu gospodarczego.

Kluczowym problemem pozostaje sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest znaczna część światowych dostaw ropy i gazu. Jej blokada dodatkowo destabilizuje rynki i potęguje wzrost cen, podaje niemeicki portal merkur.de.

Eksperci zaznaczają jednak, że wzrost cen to naturalne ryzyko gospodarcze i nie zawsze wymaga natychmiastowej interwencji państwa. Zamiast krótkoterminowych rozwiązań, takich jak zamrażanie cen, zalecają działania długofalowe, w tym zabezpieczenie dostaw surowców.