Przejdź do treści

Kosztuje grosze, a w teście pokonała markowe produkty. Ten hit z dyskontu zaskoczył ekspertów

18/07/2026 17:00
Najlepsza maszynka do golenia

Najlepsza maszynka do golenia: Nie Gillette, ani Wilkinson. Eksperci przetestowali maszynki do golenia i ku ich zaskoczeniu odkryli, że tani produkt z Aldi pokonał te markowe. Testerzy zwrócili uwagę nie tylko na jakość golenia, ale także na wygodę użytkowania i koszty wymiennych ostrzy. Wyniki pokazują, że wysoka cena nie zawsze oznacza lepszy produkt.

Najlepsza maszynka do golenia

Najlepsza maszynka do golenia

Maszynka do golenia z Aldi za 4,29 euro osiągnęła w teście niemal taki sam wynik jak znacznie droższe urządzenia marek Gillette i Wilkinson. Eksperci Stiftung Warentest sprawdzili łącznie 20 maszynek do golenia na mokro, porównując między innymi dokładność golenia, trwałość ostrzy i wygodę użytkowania. Tani produkt z dyskontu otrzymał ocenę „dobrą” i znalazł się tuż za modelami premium. Największe różnice pojawiają się jednak dopiero wtedy, gdy trzeba kupić nowe ostrza. W zestawieniu znalazły się zarówno drogie produkty znanych producentów, jak i marki własne dyskontów, supermarketów oraz drogerii.

Tania maszynka w ogólnej ocenie uzyskała wynik „dobry” – 1,9. Dla porównania cztery modele premium firm Gillette i Wilkinson otrzymały ocenę 1,8. Oznacza to, że różnica między tanim produktem z dyskontu a znacznie droższymi maszynkami była minimalna.
Przeczytaj także: Eksperci przebadali koncentraty pomidorowe. Polecają kupować tylko jeden

Gillette i Wilkinson tylko nieznacznie lepsze

Najwyżej ocenione zostały następujące modele:

  • Gillette Fusion 5,
  • Gillette Labs,
  • Wilkinson Hydro 5,
  • Wilkinson Hydro 5 Ultimate.

Każdy z nich otrzymał ogólną ocenę „dobrą” – 1,8. W kategorii dotyczącej dokładności golenia produkty markowe osiągnęły wyniki od 1,6 do 1,7.

Tania maszynka Lacura Men z Aldi otrzymała za dokładność golenia ocenę 1,8. Także w tej kategorii różnica między nią a zwycięskimi modelami była więc niewielka.

Ogromne różnice w cenach maszynek

Największą przewagą produktu z Aldi jest jego cena. Trzeba zapłacić tylko 4,29 euro. Markowe odpowiedniki kosztują znacznie więcej:

  • Gillette Fusion 5 – od około 7,98 euro,
  • Wilkinson Hydro 5 – od około 7,99 euro,
  • Wilkinson Hydro 5 Ultimate – od około 10,45 euro,
  • Gillette Labs – od około 15,90 euro.

W praktyce za najdroższy z porównywanych modeli trzeba zapłacić niemal cztery razy więcej niż za produkt z dyskontu, zauważa Saarbruecker-zeitung.de.

Największy wydatek pojawia się przy wymianie ostrzy

Eksperci zwracają uwagę, że cena samej maszynki nie jest najważniejszym kosztem. Znacznie większe znaczenie ma późniejszy zakup wymiennych ostrzy.

Według Stiftung Warentest osoba goląca się codziennie może wydawać na wkłady od około 10 do nawet 157 euro rocznie. Różnica zależy od ceny ostrzy oraz tego, jak długo pozostają one ostre.

Sara Waldau ze Stiftung Warentest podkreśliła, że rozpiętość kosztów zakupu nowych ostrzy jest ogromna. To właśnie ten element powinien być brany pod uwagę przy wyborze maszynki.

Droższe ostrza nie zawsze są trwalsze

Wysoka cena nie oznacza automatycznie, że ostrza będą nadawały się do użytku przez dłuższy czas. Test wykazał, że wkłady wielu tańszych marek własnych były pod względem trwałości porównywalne z produktami premium.

Tylko jeden z drogich modeli wyraźnie wyróżnił się dłuższą żywotnością ostrzy. W pozostałych przypadkach produkty Gillette i Wilkinson nie pozostawały ostre znacznie dłużej niż ich tańsze odpowiedniki.

Zdaniem ekspertów niedrogie maszynki wyposażone w cztery ostrza mogą się więc okazać bardziej opłacalne niż modele z pięcioma lub sześcioma ostrzami.

Dlaczego markowe produkty są tak drogie?

Przedstawiciele Gillette wyjaśniają, że na cenę produktu wpływa nie tylko jakość samego golenia. Koszty obejmują także badania i rozwój, surowce, produkcję, transport, dystrybucję, opakowania oraz marketing.

Firma podkreśla, że inwestuje znaczne środki w rozwój technologii golenia. Ostrza do maszynek premium Gillette są według producenta wytwarzane między innymi w zakładzie w Berlinie.

Aldi przekonuje natomiast, że dobra jakość nie musi oznaczać wysokiej ceny. Sieć wskazuje, że potwierdzają to regularnie niezależne badania prowadzone przez Stiftung Warentest i Öko-Test.