Przejdź do treści

„Nie musiał jej nawet dotknąć”. Szokujący wyrok niemieckiego sądu po wypadku z hulajnogą

03/11/2026 06:56 - AKTUALIZACJA 03/11/2026 06:56

Wyrok niemieckiego sądu po wypadku z hulajnogą. Niebezpieczna jazda na hulajnodze elektrycznej zakończyła się poważnym wypadkiem, a sprawa trafiła na wokandę niemieckiego sądu. Poszkodowaną była 86-letnia kobieta, która po upadku doznała poważnych obrażeń i wymagała większej opieki niż przed zdarzeniem. Choć nie udało się jednoznacznie ustalić, czy doszło do bezpośredniego kontaktu z seniorką, sąd nie miał wątpliwości co do odpowiedzialności za wypadek. Wydany wyrok może być ważnym ostrzeżeniem dla rodziców, których dzieci korzystają z elektrycznych hulajnóg.

Groźny wypadek na chodniku w Kolonii. 86-latka trafiła do szpitala

Do zdarzenia doszło w sierpniu 2024 roku w dzielnicy Nippes w niemieckiej Kolonii. 86-letnia kobieta przewróciła się na chodniku i została przewieziona do szpitala. Badania wykazały u niej złamanie przedniego i tylnego pierścienia miednicy.

Konsekwencje wypadku okazały się bardzo poważne. Przed zdarzeniem kobieta była zakwalifikowana do pierwszego stopnia opieki (Pflegegrad 1). Po wypadku jej stan wymagał zwiększenia zakresu pomocy, dlatego przyznano jej drugi stopień opieki (Pflegegrad 2). Seniorka uznała, że za jej upadek odpowiada młody użytkownik hulajnogi elektrycznej, i wystąpiła z roszczeniem o zadośćuczynienie.

13-latek na hulajnodze przewoził młodszą siostrę

W dniu wypadku 13-letni chłopiec poruszał się hulajnogą elektryczną, która nie miała obowiązkowego ubezpieczenia OC. Co więcej, przewoził na niej swoją ośmioletnią siostrę. Do zdarzenia doszło na chodniku, gdzie jazda hulajnogą elektryczną jest niedozwolona. W Niemczech minimalny wiek uprawniający do korzystania z tego rodzaju pojazdu wynosi 14 lat. Chłopiec nie powinien więc w ogóle znajdować się za kierownicą hulajnogi. Przed sądem nie udało się jednoznacznie wykazać, czy nastolatek bezpośrednio potrącił 86-latkę. Nie oznaczało to jednak, że nie można przypisać mu odpowiedzialności za zdarzenie.

Sąd: niebezpieczny przejazd wystarczył, by przypisać odpowiedzialność

Sąd Krajowy w Kolonii (Landgericht Köln) uznał, że upadek seniorki był bezpośrednio związany ze zbyt bliskim przejazdem hulajnogi po chodniku. W uzasadnieniu wskazano, że dla rozstrzygnięcia sprawy nie było konieczne udowodnienie fizycznego kontaktu między chłopcem a poszkodowaną. Wystarczyło ustalenie, że to niebezpieczny sposób jazdy doprowadził do jej upadku. Sędziowie zwrócili uwagę na kilka naruszeń zasad bezpieczeństwa. Chłopiec:

  • poruszał się hulajnogą elektryczną po chodniku;
  • nie osiągnął wymaganego w Niemczech wieku 14 lat;
  • przewoził drugą osobę, mimo że hulajnogi elektryczne są przeznaczone dla jednego użytkownika.

Odpowiedzialność ponieśli również rodzice

Sprawa nie zakończyła się wyłącznie na odpowiedzialności 13-latka. Seniorka pozwała również jego rodziców, a sąd uznał, że istnieją podstawy do obciążenia ich konsekwencjami finansowymi. Matka chłopca ponosi odpowiedzialność także dlatego, że dopuściła do użytkowania hulajnogi na drodze publicznej, mimo że pojazd nie posiadał ważnej naklejki potwierdzającej ubezpieczenie. Sąd wskazał ponadto na naruszenie obowiązków związanych z nadzorem rodzicielskim przez oboje rodziców.

Istotne znaczenie miały również przepisy dotyczące odpowiedzialności małoletnich. W Niemczech dziecko, które ukończyło 10 lat, może co do zasady odpowiadać za wyrządzone szkody. Wyjątkiem są sytuacje, w których nie można mu przypisać odpowiedniej zdolności do zrozumienia konsekwencji swojego zachowania. W tej sprawie sąd nie znalazł podstaw do zastosowania takiego wyjątku. Zwrócono uwagę między innymi na to, że chłopiec przeprosił poszkodowaną kobietę oraz własną matkę. Przeczytaj także: Koniec jazdy hulajnogą po staremu. Od 2027 roku w Niemczech wchodzą nowe zasady

11 500 euro zadośćuczynienia. Wyrok niemieckiego sądu po wypadku z hulajnogą

Początkowo 86-letnia kobieta domagała się 15 000 euro zadośćuczynienia. Ostatecznie Sąd Krajowy w Kolonii zasądził na jej rzecz 11 500 euro – podał WDR. Kwotę mają zapłacić chłopiec i jego rodzice. Wyrok jest już prawomocny. Rodzina początkowo złożyła apelację do Wyższego Sądu Krajowego w Kolonii (Oberlandesgericht Köln), jednak później ją wycofała. W rezultacie wcześniejsze rozstrzygnięcie stało się ostateczne.