Przejdź do treści

Niemcy: Ciężarówka zgubiła 150 skrzynek piwa. Autostrada A73 jak pobojowisko

17/09/2026 15:53 - AKTUALIZACJA 17/09/2026 15:53

Ciężarówka zgubiła 150 skrzynek piwa. Nietypowe zdarzenie na jednej z niemieckich autostrad szybko zamieniło się w poważne utrudnienia dla kierowców. Z ciężarówki przewożącej ponad tysiąc skrzynek napojów w pewnym momencie zaczęła wypadać część ładunku. Skrzynki rozsypały się na jezdni na odcinku około 150 metrów, a droga musiała zostać całkowicie zamknięta.

Niewinny zakręt doprowadził do ogromnego zamieszania. Ciężarówka zgubiła 150 skrzynek piwa

Do zdarzenia doszło w środowe popołudnie na autostradzie A73 w pobliżu Coburga, przy węźle Ebersdorf w Bawarii. Ciężarówka jechała z Kulmbach w kierunku Erfurtu. Sattelzug przewoził łącznie 1270 skrzynek piwa i napojów mieszanych. Podczas pokonywania zakrętu na wjeździe na autostradę sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli. Część ładunku przechyliła się na bok. W pewnym momencie rozerwana została również plandeka naczepy, a skrzynki zaczęły spadać prosto na jezdnię.

Na drodze znalazło się około 150 skrzynek. Rozrzucone butelki i całe skrzynki zajęły fragment autostrady o długości około 150 metrów. Sytuacja była szczególnie niebezpieczna ze względu na ruch odbywający się na autostradzie. Tym razem jednak nie doszło do kolizji ani obrażeń. Pomógł przypadek. Pracownik odpowiedzialny za utrzymanie dróg w Coburgu przejeżdżał w pobliżu i — jak podała policja — pojawił się na miejscu zaledwie kilka sekund po zdarzeniu.

Szybka reakcja zapobiegła kolejnym wypadkom

Mężczyzna natychmiast zabezpieczył miejsce i zamknął jezdnię. Dzięki temu inni kierowcy nie wjechali w rozsypany ładunek. Następnie rozpoczęło się wielkie sprzątanie. Do usunięcia skrzynek i pozostałości ładunku trzeba było sprowadzić specjalistyczną firmę z Bambergu. Skala operacji sprawiła, że autostrada przez kilka godzin pozostawała całkowicie zamknięta – podał Merkur.

Najtrudniejsza okazała się reszta ładunku

Samo zebranie skrzynek leżących na jezdni nie było jedynym problemem. Kłopot sprawiała również część ładunku, która pozostała na naczepie. Według policji skrzynki były w bardzo niestabilnym położeniu, dlatego ich bezpieczne usunięcie wymagało szczególnej ostrożności. Ostatecznie udało się przeprowadzić ciężarówkę wraz z pozostałą częścią ładunku do zjazdu awaryjnego, gdzie można było kontynuować działania bez blokowania autostrady. Przeczytaj także: Niemcy zamykają kluczową autostradę. Komunikacyjny koszmar potrwa trzy dni

Dlaczego doszło do zdarzenia?

Według ustaleń policji ładunek ciężarówki był niewystarczająco zabezpieczony. To właśnie podczas pokonywania zakrętu miało dojść do jego przesunięcia, a następnie wypadnięcia części skrzynek. Całe zdarzenie zakończyło się przede wszystkim ogromnymi utrudnieniami dla kierowców. Dzięki błyskawicznej reakcji pracownika służb drogowych udało się natomiast uniknąć znacznie poważniejszych konsekwencji.