Przejdź do treści

Niemcy: Dwa alarmy na A3 w ciągu kilku godzin. Policja ujawnia, co się wydarzyło

25/08/2026 15:53 - AKTUALIZACJA 25/08/2026 15:53

Dwa alarmy na A3 w ciągu kilku godzin. Nietypowy dzień na autostradzie A3 w rejonie Regensburga. W ciągu zaledwie kilku godzin policja dwukrotnie otrzymała zgłoszenia dotyczące możliwych kierowców poruszających się w niewłaściwym kierunku. Jeden z przypadków szybko udało się wyjaśnić, drugi do dziś pozostaje zagadką. Służby musiały jednak zareagować natychmiast, ponieważ potencjalny błąd na autostradzie może w każdej chwili doprowadzić do poważnego wypadku.

niemiecka autostrada 100 km/h

Dwa alarmy na A3 w ciągu kilku godzin

W niedzielę, krótko po godzinie 11:15, centrum operacyjne policji otrzymało kilka zgłoszeń od kierowców. Świadkowie alarmowali o samochodzie, który miał poruszać się jako „Falschfahrer”, czyli kierowca jadący wbrew obowiązującemu kierunkowi ruchu. Zgłoszenie dotyczyło autostrady A3 w rejonie węzła Regensburg-Universität, na jezdni prowadzącej w stronę Norymbergi. Policja potraktowała sprawę bardzo poważnie. Aby ograniczyć ryzyko kolizji, funkcjonariusze podjęli działania mające spowolnić ruch na obu jezdniach autostrady.

Policjanci z drogówki w Regensburgu szybko odnaleźli samochód odpowiadający opisowi świadków. Był to biały Dacia stojący w pobliżu pasa zjazdowego przy węźle Regensburg-Universität Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce, kierowca właśnie próbował cofać samochodem w kierunku zjazdu z autostrady. Okazało się, że za kierownicą siedział 66-letni Niemiec.

Po krótkim zamknięciu pasa zjazdowego policjanci bezpiecznie wyprowadzili pojazd z A3. Następnie sprawdzili również, czy mężczyzna był zdolny do prowadzenia samochodu. Kontrola nie wykazała żadnych nieprawidłowości.

„Pomyliłem zjazd”

Podczas rozmowy z funkcjonariuszami 66-latek wyjaśnił, że pomylił zjazd. Nie oznaczało to jednak końca sprawy. Policja wszczęła wobec niego postępowanie w związku z podejrzeniem stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym. Z dotychczasowych ustaleń wynika jednak, że sytuacja była nieco inna, niż mogły sugerować pierwsze alarmujące zgłoszenia.

Według policji samochód nie poruszał się niewłaściwym kierunkiem po trzech normalnych pasach autostrady. Mężczyzna miał znajdować się wyłącznie w obrębie pasa zjazdowego. Nikt nie został poszkodowany ani – zgodnie z obecnym stanem ustaleń – bezpośrednio zagrożony.

Kilka godzin później kolejny alarm

Na tym jednak niedzielne działania policji się nie skończyły. Około godziny 17:25 pojawiło się kolejne zgłoszenie dotyczące możliwego Falschfahrera. Tym razem świadek zauważył starszą kobietę jadącą małym, ciemnym samochodem. Pojazd miał wjechać z A93 na A3 w kierunku Pasawy. Początkowo wszystko wskazywało na to, że kierująca poruszała się prawidłowo. W pewnym momencie świadek nabrał jednak podejrzeń, że kobieta mogła próbować zawrócić w rejonie przejazdu między trasami. Przeczytaj także: Niemcy zamykają autostradę A1 od piątku. ADAC ostrzega: to będzie koszmar dla kierowców

Cztery radiowozy ruszyły na miejsce

Policja potraktowała także drugie zgłoszenie poważnie. Na miejsce skierowano cztery radiowozy – dwa z drogówki w Regensburgu oraz dwa z miejscowego komisariatu policji. Funkcjonariusze sprawdzili wskazane miejsce oraz jego najbliższe okolice. Samochodu jednak nie znaleziono. Co więcej, policji nie udało się jednoznacznie ustalić, czy kobieta rzeczywiście zmieniła kierunek jazdy i rozpoczęła jazdę pod prąd, podaje Merkur.

Policja prosi świadków o pomoc

Drugi przypadek pozostaje więc niewyjaśniony. Na obecnym etapie nie ma również informacji, aby ktokolwiek został w związku z nim poszkodowany lub zagrożony. Policja z Oberpfalz apeluje jednak do osób, które mogą posiadać dodatkowe informacje dotyczące któregoś z obu zdarzeń.

Świadkowie pierwszego incydentu w rejonie Regensburg-Universität, a także osoby, które widziały sytuację przy węźle autostradowym Regensburg, mogą skontaktować się z Verkehrspolizeiinspektion Regensburg pod numerem 0941/506-2921.

Dwa zgłoszenia tego samego dnia pokazują, jak szybko nawet pozornie niewielka pomyłka na autostradzie może uruchomić dużą akcję służb. W pierwszym przypadku policja szybko ustaliła, co się wydarzyło. W drugim nadal pozostaje pytanie, czy do jazdy pod prąd w ogóle doszło.