Przejdź do treści

Niemcy: Karuzela łańcuchowa utknęła. Ludzie uwięzieni 30 metrów nad ziemią przez kilka godzin

Tagi:
26/08/2026 11:41 - AKTUALIZACJA 26/08/2026 11:44

Awaria karuzeli w Hamburgu. Wieczorna atrakcja na Hamburger Sommerdom w Hamburgu zamieniła się w wyjątkowo nerwową sytuację. Zamiast spokojnego zakończenia przejażdżki 23 osoby przez długi czas pozostawały wysoko nad ziemią, czekając na rozwiązanie problemu technicznego. Na miejsce skierowano liczne służby, a strażacy musieli znaleźć sposób, by utrzymać kontakt z pasażerami i jednocześnie bezpiecznie sprowadzić ich na dół. Akcja trwała kilka godzin i zakończyła się dopiero po północy.

Awaria trakcji w Niemczech

Awaria karuzeli w Hamburgu. Utknęła wysoko nad ziemią

Do zdarzenia doszło we wtorkowy wieczór około godziny 21. To właśnie wtedy popularna atrakcja Nordic Tower przestała działać. W jej podwieszanych siedziskach znajdowało się łącznie 23 pasażerów. Według informacji przekazanych przez policję oraz straż pożarną ludzie znajdowali się na wysokości około 30 metrów. Dla osób siedzących na karuzeli oznaczało to długie oczekiwanie bez możliwości samodzielnego opuszczenia atrakcji.

Na miejscu szybko pojawiły się zastępy straży pożarnej i policja. Priorytetem było nie tylko rozwiązanie awarii, ale również zapobieżenie panice wśród osób uwięzionych wysoko nad ziemią.

Strażacy dotarli do pasażerów

W działaniach uczestniczyło około 45 strażaków. Służby wykorzystały między innymi drabinę mechaniczną, dzięki której mogły nawiązać kontakt z osobami znajdującymi się w siedziskach. Pasażerowie musieli czekać, aż uda się bezpiecznie uruchomić mechanizm i sprowadzić całą konstrukcję na ziemię. Akcja ratunkowa trwała około trzech godzin.

Choć sytuacja z pewnością była stresująca, najważniejsza informacja pojawiła się po zakończeniu działań: nikt z 23 pasażerów nie odniósł obrażeń.

Co doprowadziło do zatrzymania Nordic Tower?

Ostatecznie udało się zastosować rozwiązanie, które pozwoliło uniknąć ewakuowania ludzi z wysokości. Po północy mechanizm ponownie zadziałał, a urządzenie zostało sprowadzone na dół. Dopiero wtedy pasażerowie mogli bezpiecznie opuścić siedziska.

Przedstawiciel straży pożarnej Markus Jostes przekazał, że zadziałał pierwszy zakładany przez służby wariant działania. Dzięki temu nie było konieczności przeprowadzania bardziej skomplikowanej akcji ratunkowej na wysokości.

Tajemnicza reakcja hamulca. Teraz sprawą zajmie się TÜV

Wstępne informacje wskazują, że problem mógł mieć związek z układem hamulcowym atrakcji – podał niemiecki portal Tag24. Maximilian Hans Müller, federalny doradca ds. urządzeń rozrywkowych działający przy związku zrzeszającym niemieckich organizatorów lunaparków, wyjaśnił, że instalacja posiada hamulec bezpieczeństwa podobny do rozwiązań stosowanych w windach. Hamulec zadziałał podczas opuszczania urządzenia. Zagadką pozostaje jednak to, dlaczego uruchomił się w sytuacji, która nie była traktowana jako awaryjna. Przeczytaj także: Wypadek na kolejce górskiej w Niemczech. Sześciu rannych, w tym troje dzieci

Właśnie tę kwestię mają teraz wyjaśnić specjaliści. Przyczyny awarii ma zbadać między innymi TÜV. Dopiero przeprowadzone kontrole pozwolą ustalić, co dokładnie spowodowało zatrzymanie atrakcji na wysokości około 30 metrów.