Przejdź do treści

Niemcy ostrzegają wszystkich mieszkańców. 6288 euro w 5 godzin to sygnał alarmowy

31/10/2026 06:00
Niemcy ostrzegają wszystkich mieszkańców

Kilka kliknięć, niewielka wpłata i nawet 6288 euro zysku w zaledwie pięć godzin. Taką obietnicą kuszą internautów platformy inwestycyjne działające w sieci. W czasach rosnących kosztów życia taka oferta może wydawać się wyjątkowo atrakcyjna. Niemiecki urząd nadzoru finansowego BaFin ostrzega wszystkich mieszkańców jednak przed podejrzanymi serwisami i apeluje o ostrożność. Za obietnicą szybkiego zarobku może kryć się oszustwo inwestycyjne.

Niemcy ostrzegają wszystkich mieszkańców

6288 euro w 5 godzin. BaFin ostrzega przed tymi platformami

BaFin, czyli Federalny Urząd Nadzoru Usług Finansowych w Niemczech, odpowiada za kontrolowanie między innymi banków, ubezpieczycieli i firm oferujących usługi finansowe. W poniedziałek 26 października urząd opublikował ostrzeżenie dotyczące kilku internetowych platform handlowych, które zachęcają do inwestowania pieniędzy.

Serwisy reklamują się hasłem obiecującym, że inteligentne inwestowanie pozwoli zarobić 6288 euro w ciągu pięciu godzin i jednocześnie walczyć z ubóstwem. Według BaFin strony mają identyczne treści i podobną konstrukcję, co dodatkowo wzbudza podejrzenia.

Urząd wymienia dwie platformy, na które należy szczególnie uważać:

AstraTradingAI oraz Zyrtex-X.

Według informacji BaFin oferty są dostępne pod adresem wealthinvsthubs(.)com. Na stronach nie podano jednak, gdzie znajduje się siedziba firmy ani kto faktycznie odpowiada za jej działalność. Już 12 października niemiecki nadzór ostrzegał przed ofertami Zyrtex-X działającymi pod tym samym adresem.

BaFin podejrzewa, że operatorzy mogą świadczyć usługi finansowe bez wymaganego zezwolenia. To istotny sygnał ostrzegawczy dla wszystkich, którzy rozważają powierzenie im swoich oszczędności.

W Niemczech firmy oferujące określone usługi inwestycyjne muszą uzyskać odpowiednią zgodę organu nadzoru. Dotyczy to między innymi działalności związanej z kupnem i sprzedażą akcji, a także niektórych usług dotyczących kryptowalut, takich jak Bitcoin. Zezwolenie oznacza, że działalność podmiotu podlega odpowiednim wymogom i nadzorowi. W przypadku firm działających bez wymaganej zgody inwestorzy mogą zostać pozbawieni ważnej warstwy ochrony.
Przeczytaj także: Ceny gazu przebiły kolejną granicę, UE ostrzega przed gwałtownym skokiem rachunków

Sama obietnica zarobienia 6288 euro w pięć godzin powinna wzbudzić poważne wątpliwości. Oznaczałoby to ponad 1250 euro zysku na godzinę. BaFin przestrzega przed ofertami, które obiecują wysokie i niemal pewne zyski przy niewielkim ryzyku. W świecie inwestycji takie zapewnienia często są sygnałem ostrzegawczym.

Tak działa oszustwo inwestycyjne. Najpierw niewielka wpłata, później kolejne żądania

Nie wiadomo, czy AstraTradingAI i Zyrtex-X stosują dokładnie taki schemat. Niemiecka organizacja konsumencka Verbraucherzentrale opisuje jednak mechanizm, który często pojawia się w przypadku fałszywych platform inwestycyjnych.

Na początku oszuści zwykle proszą o stosunkowo niewielką kwotę. Według Verbraucherzentrale NRW może to być około 250 euro. Następnie z potencjalnym inwestorem kontaktują się telefonicznie osoby przedstawiające się jako doświadczeni doradcy finansowi.

Rozmówcy starają się zdobyć zaufanie klienta, przekonując go do wpłacania kolejnych pieniędzy. Jednocześnie na koncie użytkownika widoczne są pozornie imponujące zyski. Inwestor może odnieść wrażenie, że jego strategia przynosi doskonałe rezultaty i warto zwiększyć zaangażowanie finansowe.

Problem polega na tym, że wyświetlane saldo może być całkowicie fikcyjne. Według BaFin pieniądze nie są w rzeczywistości inwestowane, a prezentowana platforma handlowa i widoczne na niej wyniki mogą być jedynie iluzją.

Prawda wychodzi na jaw najczęściej wtedy, gdy klient chce wypłacić zgromadzone środki. Wówczas pojawiają się kolejne żądania wpłat. Oszuści mogą tłumaczyć, że trzeba najpierw zapłacić podatek, prowizję lub dodatkową opłatę za odblokowanie pieniędzy.

Po przekazaniu kolejnych kwot kontakt z rzekomymi doradcami może nagle się urwać. Inwestor zostaje bez pieniędzy, a odzyskanie środków bywa bardzo trudne. Skala problemu jest poważna: straty związane z oszustwami inwestycyjnymi w internecie sięgają w Niemczech miliardów euro.

Jak rozpoznać podejrzaną platformę inwestycyjną?

Niemiecki urząd nadzoru finansowego wskazuje na kilka sygnałów, które powinny skłonić potencjalnych inwestorów do zachowania szczególnej ostrożności.

Przede wszystkim należy uważać na oferty obiecujące wysokie zyski bez ryzyka lub zapewniające, że zarobienie dużych pieniędzy jest niemal pewne. Podejrzane mogą być również sytuacje, w których przedstawiciel firmy wywiera presję i nalega na natychmiastowe podjęcie decyzji.

Kolejnym sygnałem ostrzegawczym są niezamówione telefony od osób oferujących porady inwestycyjne. Warto też dokładnie sprawdzić, czy strona internetowa zawiera kompletne informacje o firmie, w tym dane identyfikujące jej operatora. Brak pełnych danych w stopce prawnej, czyli tak zwanym Impressum, powinien wzbudzić niepokój.

Wątpliwości powinny pojawić się również wtedy, gdy firma żąda przelewu na rachunek, którego powiązania z oficjalnym operatorem nie da się potwierdzić.

Przed przekazaniem pieniędzy warto samodzielnie sprawdzić wiarygodność podmiotu. Nie należy polegać wyłącznie na opiniach zamieszczonych na stronie internetowej platformy ani na zapewnieniach telefonicznych konsultantów.

Ostrzeżenie przed oszustwami finansowymi w internecie. Jak sprawdzić firmę?

BaFin, Federalny Urząd Policji Kryminalnej (BKA) oraz niemieckie urzędy kryminalne poszczególnych krajów związkowych regularnie ostrzegają przed oszustwami finansowymi w internecie.

Osoby planujące inwestowanie powinny wcześniej sprawdzić, czy dany podmiot ma wymagane zezwolenia i czy jego działalność jest nadzorowana. Można to zrobić za pomocą bazy przedsiębiorstw udostępnionej przez BaFin na oficjalnej stronie internetowej urzędu.

Wyszukanie nazwy firmy pozwala sprawdzić dostępne informacje na jej temat. Jeśli podmiotu nie ma w bazie, należy zachować szczególną ostrożność. Sam brak wpisu nie przesądza jednak automatycznie o oszustwie, ponieważ nie każda działalność finansowa podlega identycznym wymogom licencyjnym. W razie wątpliwości warto skontaktować się bezpośrednio z urzędem, informuje ruhr24.de.

Bezpłatna infolinia konsumencka BaFin działa pod numerem 0800 2 100 500.

Wpłaciłeś już pieniądze? Oto co należy zrobić

Osoby, które przekazały środki podejrzanej platformie, powinny jak najszybciej zgłosić sprawę policji. Warto również poinformować o zdarzeniu Verbraucherzentrale oraz BaFin.

Przede wszystkim nie należy wpłacać kolejnych pieniędzy, nawet jeśli rzekomy doradca twierdzi, że jest to konieczne do wypłaty zysków lub odzyskania wcześniejszej wpłaty. Żądania dodatkowych opłat za odblokowanie środków mogą być kolejnym elementem oszustwa.

Jeśli przelew został już wykonany, warto jak najszybciej skontaktować się z bankiem i poinformować go o podejrzeniu oszustwa. Należy zachować potwierdzenia przelewów, wiadomości, adresy stron internetowych oraz inne dowody kontaktu z platformą.

Odzyskanie pieniędzy może być bardzo trudne, dlatego tak ważne jest szybkie działanie i nieprzekazywanie kolejnych środków. W przypadku fałszywych platform inwestycyjnych istnieje ryzyko utraty całej wpłaconej kwoty.