
Polak miał odurzać, gwałcić i nagrywać swoją partnerkę – W Niemczech rozpoczął się proces 39-letniego Polaka oskarżonego o potworne gwałty na swojej partnerce. Sprawa przypomina głośny proces Dominique’a Pelicota we Francji. Prokuratura twierdzi, że 33-letnia obecnie kobieta przez lata była odurzana, wykorzystywana i nagrywana, a filmy z przestępstw miały trafiać do internetowych grup.
Polak miał odurzać, gwałcić i nagrywać swoją partnerkę. Ruszył proces Grzegorza C.
Przed Sądem Krajowym w Hanowerze stanął Grzegorz C. Mężczyzna miał przez około cztery i pół roku podawać swojej partnerce leki, a następnie wykorzystywać ją seksualnie. Prokuratura zarzuca mu łącznie 103 przestępstwa.
Kobieta długo nie wiedziała, co dzieje się w jej własnym domu. Z czasem zaczęła skarżyć się na przewlekłe zmęczenie, osłabienie i tajemnicze dolegliwości. Odwiedzała kolejnych lekarzy, nie przypuszczając, że za jej problemami może stać osoba, której ufała.
Partnerka miała być odurzana i gwałcona podczas snu
Według „BILD” po około roku związku kobieta zamieszkała z Grzegorzem C. w regionie Hanoweru. Według aktu oskarżenia mężczyzna wykorzystywał środki nasenne, które otrzymał na receptę, a także ketaminę. Miał podawać je partnerce, aby zapadła w głęboki sen.
Prokuratura twierdzi, że oskarżony sprawdzał, czy kobieta nie reaguje, a następnie ją gwałcił i poniżał. Część zdarzeń miał nagrywać telefonem. Ponad 160 filmów miało później trafić do zamkniętych grup internetowych, między innymi na Telegramie i stronach pornograficznych.
Kobieta miała być przedstawiana pod pseudonimem „Masseratti22” i opisywana obraźliwymi określeniami. Według śledczych mężczyzna spełniał także żądania osób oglądających nagrania, a nawet oferował im możliwość kontaktu z ofiarą.
Śledczy odkryli międzynarodową sieć
Sprawa wyszła na jaw po tym, jak niemieccy policjanci natrafili na stronę, na której udostępniano nagrania z odurzonymi kobietami. Analiza kont i adresów IP doprowadziła śledczych do osób działających w międzynarodowej sieci.
Na jednym z filmów miał znajdować się również Grzegorz C. Polak został zatrzymany wiosną 2026 roku i od tego czasu przebywa w areszcie. Kobieta rozpoznała siebie na nagraniach. Dopiero wtedy odkryła, co działo się z nią, gdy spała.
Przeczytaj także: Horror w Niemczech: Polka pobita i przetrzymywana. Uwolniły ją służby
Śledczy sprawdzają także, czy mężczyzna nie odurzał i nie nagrywał wcześniej swojej byłej żony mieszkającej w Polsce. Obrońca Grzegorza C. poinformował „BILD”, że jego klient korzysta z prawa do milczenia i na razie nie składa wyjaśnień.
33-letnia Polka ma złożyć zeznania w dalszej części procesu. „BILD” informuje, że jej przesłuchanie zaplanowano na 21 września, jednak według nowszych doniesień może do niego dojść już 16 września. Niemieckie media nie ujawniają prawdziwej tożsamości kobiety. „Barbara T.” to zmienione imię użyte przez redakcję niemieckiego dziennika. Jeśli Grzegorz C. zostanie skazany, grozi mu kara więzienia.
