
Policja zatrzymała transport drobiu do kontroli. Na jednej z autostrad w Niemczech doszło do zdarzenia, które zaskoczyło nawet doświadczonych funkcjonariuszy. Podczas rutynowej kontroli policyjnej na trasie Berlin–Rostock zwykły pojazd przewożący drób okazał się kryć coś zupełnie nieoczekiwanego. Kierowca, który miał dostarczyć mrożone mięso do lokalnych restauracji, nagle znalazł się w centrum dochodzenia, a jego ładunek został zatrzymany na miejscu. Okazało się, że to, co miało trafić do kuchni restauracyjnych, w rzeczywistości nie nadawało się do spożycia. Sytuacja szybko przyciągnęła uwagę służb i mediów, a sprawa może mieć poważne konsekwencje dla firmy i kierowcy.

Policja zatrzymała transport drobiu do kontroli
Policja i inspekcja sanitarna w Niemczech prowadzą dochodzenie przeciwko firmie zajmującej się dostawami tzw. azjatyckich barów szybkiej obsługi w północno-wschodnich Niemczech. Kilka dni temu, na autostradzie w okolicach Wittstock, zatrzymano pojazd przewożący mrożone mięso drobiowe. Kierowca, 56-latek, wyruszył z Berlina, by rozwieźć produkty do kilku odbiorców w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, m.in. w Rostocku i na Pojezierzu Meklemburskim.
Podczas kontroli okazało się, że cały ładunek przewożony był w temperaturze 0°C, zamiast wymaganych -18°C, a samochód był przeciążony o około 1 tonę – ważył 4,4 tony zamiast dopuszczalnych 3,5 tony. Z powodu tych naruszeń mięso nie trafiło do żadnego z lokali gastronomicznych. Przeczytaj także: Coraz więcej firm transportowych ignoruje zakaz jazdy ciężarówek w niedziele w Niemczech. Wolą płacić wysokie grzywny
Towar zniszczony pod nadzorem służb
Inspektorzy sanitarni natychmiast zabezpieczyli transport i nakazali firmie przewiezienie ładunku do Berlina w celu jego zniszczenia pod nadzorem służb – podał Nordkurier. Kierowca i właściciel firmy mogą zostać ukarani grzywną ponad 130 euro za przeciążenie pojazdu oraz punktem karnym w Flensburgu, natomiast kary za nieprawidłowe przechowywanie mrożonek ustali inspekcja sanitarna.
