Przejdź do treści

Niemcy powiedzieli „stop”. W Polsce ten składnik nadal trafia do żywności

14/07/2026 14:31 - AKTUALIZACJA 14/07/2026 14:31

Zakazany w Niemczech składnik żywności. W Europie coraz częściej analizuje się bezpieczeństwo dodatków stosowanych w żywności, lekach i kosmetykach. Niektóre substancje zostały już wycofane z użycia lub objęte ograniczeniami w wybranych krajach, podczas gdy w innych nadal są powszechnie wykorzystywane. Jednym z takich składników jest substancja obecna m.in. w napojach, słodyczach, deserach, produktach farmaceutycznych oraz kosmetykach. Choć część państw, w tym Niemcy, zdecydowała się zakazać jej stosowania, w Polsce wciąż można ją znaleźć w wielu produktach dostępnych na sklepowych półkach.

Zakazany w Niemczech składnik żywności. Intensywny kolor, który ma swoją cenę

Chodzi o syntetyczny barwnik spożywczy znany jako czerwień allura, oznaczany w składach produktów symbolem E129. To substancja odpowiedzialna za nadawanie intensywnej czerwonej barwy wielu produktom spożywczym i kosmetycznym. Dzięki niej żywność wygląda atrakcyjniej, a produkty zyskują bardziej wyrazisty kolor, co ma znaczenie marketingowe i konsumenckie.

E129 jest stosowany bardzo szeroko – od wyrobów cukierniczych i słodyczy, przez napoje, po jogurty, desery i gotowe sosy. Znajduje zastosowanie również w przemyśle kosmetycznym oraz farmaceutycznym, gdzie używa się go m.in. do barwienia tabletek, syropów czy kosmetyków kolorowych.

Gdzie można go znaleźć?

Ten barwnik pojawia się w wielu codziennych produktach, często w miejscach, w których konsumenci nie spodziewają się dodatków tego typu. Można go spotkać między innymi w:

  • żelkach, cukierkach i słodyczach,
  • napojach gazowanych i sokach,
  • deserach mlecznych i jogurtach owocowych,
  • gotowych sosach, dipach i przetworach,
  • lodach i wyrobach cukierniczych.

Poza żywnością E129 wykorzystywany jest również w kosmetykach, takich jak szminki, farby do włosów, żele pod prysznic czy produkty do makijażu. Jego obecność sprawia, że produkty zyskują intensywny, „apetyczny” kolor, który przyciąga uwagę konsumentów.

Dlaczego Niemcy go zakazali?

W niektórych państwach europejskich wprowadzono ograniczenia lub zakazy stosowania tego dodatku. Decyzje te wynikają z obaw dotyczących potencjalnego wpływu na zdrowie, szczególnie w kontekście dzieci.

Wśród najczęściej wymienianych możliwych skutków ubocznych znajdują się:

  • reakcje alergiczne i nadwrażliwości,
  • nasilenie objawów astmy u osób wrażliwych,
  • możliwy wpływ na nadpobudliwość i koncentrację u dzieci,
  • dyskusje naukowe dotyczące potencjalnego ryzyka długoterminowego.

Szczególne kontrowersje budzi łączenie niektórych barwników z konserwantami, co według części badań może wpływać na zachowanie dzieci i poziom ich aktywności.

Europejskie różnice w podejściu do bezpieczeństwa

Choć w części krajów Europy Zachodniej zdecydowano się na zakaz lub ograniczenia, w innych – w tym w ramach Unii Europejskiej – substancja ta nadal jest dopuszczona do stosowania, ale w ściśle określonych limitach. Oznacza to, że producenci mogą jej używać, o ile nie przekraczają ustalonych norm.

Dopuszczalne ilości różnią się w zależności od rodzaju produktu – inne limity obowiązują dla napojów, inne dla słodyczy czy przetworów mięsnych. Mimo regulacji, krytycy zwracają uwagę, że konsumenci nie zawsze mają świadomość, jak często spożywają ten dodatek. Przeczytaj także: Groźny wirus w owocach. Trwa pilne wycofanie z supermarketów

Czy jest się czego obawiać?

Z punktu widzenia aktualnych norm żywnościowych substancja ta jest uznawana za dopuszczalną do spożycia w określonych ilościach – podaje Rynek zdrowia. Jednak jej bezpieczeństwo pozostaje przedmiotem dyskusji naukowej, a część ekspertów podkreśla konieczność dalszych badań.

Dla konsumentów oznacza to przede wszystkim potrzebę świadomego czytania etykiet. Barwnik może występować pod różnymi nazwami, dlatego warto zwracać uwagę na oznaczenie E129 lub nazwę „czerwień allura”.