
Pociąg odjechał z rocznym dzieckiem. Chwila nieuwagi mogła skończyć się tragedią. Do zdarzenia doszło w poniedziałek na stacji Hannover-Langenhagen w Niemczech. Matka wsadziła do pociągu swoje roczne dziecko i bagaż, ale sama nie zdążyła wejść. Drzwi zamknęły się za nią, a pociąg ruszył. Kobieta stała na peronie, całkowicie bezradna, patrząc, jak pojazd oddala się w stronę Uelzen. Ludzie wokół wstrzymali oddech, nie mogąc uwierzyć w to, co właśnie się wydarzyło.

Pociąg odjechał z rocznym dzieckiem
Jak poinformowała w poniedziałek niemiecka policja federalna, kobieta wsadziła swoje dziecko i bagaż do pociągu na stacji Hannover-Langenhagen. Nagle drzwi zamknęły się i nie chciały się już otworzyć. Matka stała na peronie w panice, patrząc, jak jej maleństwo odjeżdża samotnie w kierunku Uelzen. Na szczęście dwie pasażerki zauważyły sytuację i zaopiekowały się dziewczynką w czasie podróży.
Jak podał Tag24, dzięki pomocy policji matce udało się w końcu skontaktować z konduktorem. Udało się osiągnąć porozumienie i szybko połączyć dwójkę na stacji Uelzen. Historia zakończyła się szczęśliwie.
Tragedia w Niemczech: radiowóz potrącił dziecko
Do dramatycznego wypadku doszło w niedzielny wieczór w miejscowości Leutkirch im Allgäu w powiecie Ravensburg. Według ustaleń śledczych, do zdarzenia doszło w chwili, gdy policyjny samochód poruszał się bez użycia sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Radiowóz potrącił czterolatka, gdy ten nagle wjechał na jezdnię na swoim rowerku biegowym – poinfomowała niemiecka agencja prasowa dpa.
Na miejscu interweniował lekarz pogotowia, który udzielił chłopcu pierwszej pomocy. Następnie dziecko zostało przetransportowane helikopterem ratunkowym do specjalistycznej kliniki. Obrażenia są bardzo poważne. Czytaj więcej: Tragedia w Niemczech: radiowóz potrącił dziecko. Stan chłopca jest ciężki
