Przejdź do treści

Niemcy: Pijany kierowca zignorował czerwone światło. Nie żyją dwie osoby

Tagi:
05/07/2026 12:45 - AKTUALIZACJA 05/07/2026 12:46
Śmiertelny wypadek w Papenburgu: fot policja

Śmiertelny wypadek w Papenburgu: Do tragicznego wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę w Papenburgu w Dolnej Saksonii. Według ustaleń policji 21-letni kierowca Forda, który miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie, zignorował czerwone światło i z ogromną siłą uderzył w inny samochód. W wyniku zderzenia zginęły dwie osoby, a kolejna walczy o życie. To kolejny, dramatyczny przykład, jakie konsekwencje może mieć jazda po alkoholu.

Śmiertelny wypadek w Niemczech zdjecie policja

Śmiertelny wypadek w Papenburgu: nie żyją dwie osoby

Do zdarzenia doszło około godziny 3:05 na skrzyżowaniu drogi krajowej L51 z drogą K106 w Papenburgu. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń policji, 66-letni kierowca Opla Corsy oraz jadąca z nim 28-letnia pasażerka skręcali w lewo zgodnie z sygnalizacją świetlną. W tym samym czasie z przeciwnego kierunku nadjechał Ford Tourneo prowadzony przez 21-latka.

Śledczy podejrzewają, że młody kierowca wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Doszło do potężnego zderzenia z Oplem, którego siła była tak duża, że auto zostało wepchnięte w stojącego obok Mercedesa Klasy C. Ford zatrzymał się dopiero kilkaset metrów od miejsca wypadku.

Kierowca Opla oraz jego 28-letnia pasażerka ponieśli śmierć na miejscu. Ratownikom udało się wydostać z rozbitego samochodu jeszcze jedną kobietę. Poszkodowana odniosła obrażenia zagrażające życiu i śmigłowcem ratunkowym została przetransportowana do szpitala. 26-letni kierowca Mercedesa, który również uczestniczył w wypadku, doznał lekkich obrażeń.
Przeczytaj także: „Nie zbliżaj się do niego”. W Niemczech trwa obława na organizatora ataku kwasem. Rannych zostało 14 osób

Badanie wykazało blisko 2 promile alkoholu

21-letni kierowca Forda oraz jego dwaj pasażerowie w wieku 22 i 33 lat również trafili do szpitali. Kierowca i młodszy z pasażerów opuścili placówkę jeszcze tego samego dnia. Znacznie poważniejszych obrażeń doznał 33-latek, który nadal pozostaje pod opieką lekarzy. Najbardziej szokujące okazały się jednak wyniki badania alkomatem. Policja poinformowała, że 21-latek miał 1,93 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze pobrali również próbkę krwi, która posłuży do dalszego postępowania.

Na miejscu pracowały liczne służby ratunkowe, w tym kilka zespołów pogotowia, lekarze, śmigłowiec ratunkowy oraz jednostki straży pożarnej z Papenburga. Przez wiele godzin zabezpieczano miejsce zdarzenia i zbierano materiał dowodowy. Policja prowadzi śledztwo, które ma dokładnie wyjaśnić przebieg wypadku. Jak podaje t-online, wstępne ustalenia wskazują jednak, że bezpośrednią przyczyną tragedii było zignorowanie czerwonego światła przez kierowcę Forda, który dodatkowo prowadził samochód pod wpływem alkoholu.