
Niemcy: Strzelanina w Offenburgu – Poranne strzały przerwały spokój mieszkańców Offenburga w Badenii-Wirtembergii. Początkowo policja informowała o martwym mężczyźnie i ciężko rannej kobiecie. Kilka godzin później śledczy przekazali nowe informacje. Kobieta zmarła w szpitalu. Do tragedii doszło zaledwie tydzień po maskarze z Stade koło Hamburga. Tam sprawca strzelaniny zabił sześć osób.
Strzelanina w Offenburgu
Do tragedii doszło w poniedziałek około godziny 8.00 przy ulicy Händelstraße w Offenburgu. Mieszkańcy spokojnego osiedla domów wielorodzinnych zadzwonili na numer alarmowy po tym, jak usłyszeli kilka strzałów.
Na miejsce natychmiast skierowano liczne patrole policji, ratowników medycznych oraz lekarza. Funkcjonariusze znaleźli ciało 33-letniego mężczyzny na podjeździe jednego z budynków. Kilka metrów dalej leżała ciężko ranna kobieta. Policjanci rozpoczęli resuscytację, a następnie ratownicy przewieźli ją do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy kobieta zmarła.
Policja: podejrzany jest wśród ofiar
Śledczy coraz wyraźniej skłaniają się ku hipotezie, że 33-latek był sprawcą strzelaniny – informuje dziennik „Rheinische Post”. W pobliżu miejsca zdarzenia funkcjonariusze zabezpieczyli broń. Nadal nie potwierdzili jednak, czy była to broń użyta podczas tragedii.
Prokuratura w Offenburgu prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa kobiety. Według dotychczasowych ustaleń nic nie wskazuje na to, aby w zdarzeniu uczestniczyły inne osoby.
Śledczy potwierdzili jedynie, że kobieta i mężczyzna znali się, ale nie ujawnili, jaki charakter miała ich relacja. Nie wiadomo, czy byli parą, członkami rodziny czy tylko się znali. Policja nie podała także wieku kobiety ani możliwego motywu zbrodni.
Przeczytaj także: Niemcy: Potworny atak w szkole w Bawarii, kilku rannych. Policja zatrzymała sprawcę
Miejsce zbrodni pozostawało odcięte przez wiele godzin
Przez większą część dnia policja utrzymywała szeroki kordon wokół ulicy Händelstraße. Na miejscu pracowali technicy kryminalistyczni, przewodnicy psów służbowych oraz funkcjonariusze wydziału kryminalnego. Śledczy zabezpieczali ślady i przesłuchiwali mieszkańców okolicy.
Jedna z mieszkanek powiedziała dziennikarzom, że usłyszała „strzały i krzyki”, gdy wychodziła na zakupy. Jak przyznała, wydarzenie głęboko nią wstrząsnęło.
Do tragedii odniósł się również burmistrz Offenburga, Marco Steffens, który oświadczył, że wiadomość o zbrodni „napawa przerażeniem”, a jego myśli są z rodzinami ofiar i wszystkimi osobami dotkniętymi tym dramatem.
Śledczy nadal wyjaśniają dokładny przebieg zdarzenia i motyw działania sprawcy. Na razie nie przekazali informacji, które pozwalałyby jednoznacznie wyjaśnić, dlaczego w spokojnej dzielnicy miasta doszło do tej tragedii. Dalsza część artykułu poniżej
Przeczytaj także: Niemiec poszedł do polskiego parku po 22.00. To, co zobaczył, wprawiło go w osłupienie
W ubiegły poniedziałek, 29 czerwca br., w Stade koło Hamburga doszło do strzelaniny, w której zginęło sześć osób. 45-letni mężczyzna tureckiego pochodzenia otworzył ogień do osób znajdujących się w domu opieki nad małoletnimi i kobietami z dziećmi. Motywem zbrodni był spór o prawo do opieki nad trzymiesięcznym dzieckiem. Matka wraz z córką przebywały w ośrodku, w którym mężczyzna dokonał masakry. Sprawca uciekł z miejsca zbrodni samochodem, który prowadziła teściowa niemieckiego polityka.
