Przejdź do treści

Niemcy uchylają ustawę grzewczą. Zmiany wpłyną na miliony najemców i właścicieli mieszkań

12/07/2026 19:51 - AKTUALIZACJA 12/07/2026 19:51
Niemcy uchylają ustawę grzewczą. Zmiany dla milionów właścicieli i najemców

Niemiecki Bundestag podjął decyzję, która znacząco zmienia zasady ogrzewania budynków i dotyczy milionów właścicieli mieszkań i najemców. Kontrowersyjna ustawa grzewcza, wprowadzona z inicjatywy przez byłego ministra gospodarki Roberta Habecka, została uchylona. Nowe regulacje dają większą swobodę przy wyborze ogrzewania. W kolejnych latach mogą jednak przełożyć się na dodatkowe koszty dla właścicieli i lokatorów. Co dokładnie się zmienia?

Niemcy uchylają ustawę grzewczą: Kotły gazowe i olejowe znów dozwolone

W piątek, 10 lipca br., Bundestag przyjął ustawę o modernizacji budynków, która oficjalnie znosi kontrowersyjną ustawę grzewczą wprowadzoną za rządów byłego ministra gospodarki Roberta Habecka. Uchylenie tych przepisów CDU/CSU i SPD zapowiedziały w umowie koalicyjnej. Przyjęte zmiany dotyczą milionów właścicieli nieruchomości i najemców w Niemczech.

Najważniejsza zmiana to likwidacja zasady, według której każdy nowy system grzewczy musiał wykorzystywać co najmniej 65 procent energii odnawialnej. Zgodnie z nową ustawą właściciele ponownie otrzymają większą swobodę w wyborze rodzaju ogrzewania.
Niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche podkreśliła jednak, że pompy ciepła nadal pozostaną jedną z kluczowych technologii przyszłości. Wcześniej krytykowała stare przepisy, zarzucając im faktyczne narzucanie obowiązku montażu pomp ciepła.

Co zmieni się dla właścicieli i najemców

Nowe przepisy ponownie pozwalają instalować kotły gazowe i olejowe, obok pomp ciepła, ogrzewania sieciowego, systemów hybrydowych oraz instalacji wykorzystujących biomasę. Swoboda wyboru nie będzie jednak całkowita. Od 1 stycznia 2029 roku zaczną obowiązywać tzw. bioschody, czyli wymóg stopniowego zwiększania udziału niskoemisyjnych paliw, takich jak biometan, w nowych instalacjach.
Minimalny udział tych paliw ma wynosić 10 procent od 2029 roku, 15 procent od 2030 roku, 30 procent od 2035 roku, a od 2040 roku ma wzrosnąć do 60 procent.

Istniejące piece gazowe mogą nadal być użytkowane

Obecnie używane systemy grzewcze będą mogły pozostać w eksploatacji. Rząd federalny planuje jednak od 2028 roku wprowadzić „minimalny udział zielonego gazu” dla istniejących instalacji. Szczegółowe zasady stosowania tego wymogu nie zostały jeszcze określone.
Zniesiony zostaje również przepis zakazujący korzystania z kotłów zasilanych paliwami kopalnymi po 2045 roku. Rząd federalny musi jednak do grudnia przedstawić nowe rozwiązania, które pokażą, jak paliwa wykorzystywane do ogrzewania mają osiągnąć pełną neutralność klimatyczną do 2045 roku.

Organizacje ostrzegają przed możliwą pułapką kosztową

Nowa ustawa określa również zasady podziału kosztów między właścicieli i najemców. Koalicja rządząca zdecydowała, że ryzyko związane ze wzrostem cen certyfikatów CO₂, opłat za korzystanie z sieci gazowej oraz kosztów biogazu będzie dzielone po równo między obie strony.
Kilka organizacji ostrzega jednak, że nowe kotły gazowe mogą okazać się pułapką kosztową. Rosnące ceny certyfikatów CO₂, opłaty sieciowe i koszty paliw alternatywnych mogą w najbliższych latach wyraźnie podnieść rachunki za ogrzewanie.
Przeczytaj także: Niemcy zmienią zasady handlu w niedziele. Nie wszyscy są zadowoleni

Organizacje ekologiczne zapowiadają działania prawne

Organizacje ekologiczne, w tym Deutsche Umwelthilfe, oceniają, że nowa ustawa rodzi poważne wątpliwości konstytucyjne. Zapowiedziały już skierowanie sprawy do sądu – informuje Merkur.
Ekspertka BUND ds. polityki klimatycznej Tina Löffelsend stwierdziła: „Tegoroczne fale upałów są kolejnym sygnałem alarmowym, że potrzebujemy skuteczniejszej ochrony klimatu”. Krytycy zwracają też uwagę, że harmonogram zakłada zaledwie 60-procentowy udział paliw odnawialnych dopiero od 2040 roku, podczas gdy zarówno ceny, jak i dostępność zielonych gazów pozostają niepewne.