Przejdź do treści

Niemiecki gigant o krok od umowy. Z taśm znikną auta, ruszy produkcja dla izraelskiej zbrojeniówki

Tagi:
28/08/2026 17:31 - AKTUALIZACJA 28/08/2026 17:31
Kryzys w niemieckiej motoryzacji, kolejna firma zwalnia setki pracowników

Volkswagen może dokonać radykalnego zwrotu i rozpocząć produkcję dla przemysłu zbrojeniowego. W piątek „Bild”, powołując się na doniesienia Bloomberga, poinformował, że niemiecki gigant jest o krok od zawarcia umowy z izraelską firmą zbrojeniową. Nowa produkcja miałaby ruszyć w jednej z fabryk Volkswagena w Niemczech, której przyszłość od miesięcy stoi pod znakiem zapytania. Podano pierwsze szczegóły.

Volkswagen planuję produkcję dla izraelskiej firmy zbrojeniowej. Zdjęcie ilustracyjne

Volkswagen planuje produkcję dla izraelskiej firmy zbrojeniowej

Jak informuje „Bild”, Volkswagen jest bliski porozumienia z izraelskim koncernem zbrojeniowym Rafael Advanced Defense Systems. To producent systemu obrony powietrznej Iron Dome, czyli Żelaznej Kopuły.
Według informacji Bloomberga Rafael chce rozpocząć w Niemczech produkcję wyposażenia wspierającego działanie tego systemu. W Osnabrück mogłyby powstawać między innymi ciężkie pojazdy do transportu rakiet, wyrzutni oraz generatorów prądu.

Nie oznacza to więc, że Volkswagen miałby produkować same rakiety przechwytujące. Chodzi o pojazdy i wyposażenie potrzebne do działania systemu obronnego.
Rozmowy są już na tyle zaawansowane, że według niemieckich mediów porozumienie może zostać podpisane we wrześniu. Sprawa ma być również jednym z tematów posiedzenia rady nadzorczej Volkswagena zaplanowanego na 4 września.

Na drodze do umowy pojawił się jednak poważny problem.

Jednym z największych akcjonariuszy Volkswagena jest Katar. Według Bloomberga katarski fundusz inwestycyjny ma zastrzeżenia wobec bezpośredniej współpracy niemieckiego producenta samochodów z izraelskim państwowym koncernem zbrojeniowym.

Dlatego rozważane jest inne rozwiązanie. Dolna Saksonia mogłaby przejąć część zakładu w Osnabrück, a następnie utworzyć wspólne przedsiębiorstwo z Rafaelem. W takim wariancie Volkswagen nie współpracowałby bezpośrednio z izraelskim producentem.

Premier Dolnej Saksonii Olaf Lies potwierdził, że władze landu analizują możliwość zaangażowania się w przyszłość zakładu. W grę może wchodzić nawet 200 mln euro, a w przedsięwzięciu mógłby uczestniczyć również rząd federalny – informuje „Bild”.

Volkswagen walczy o przyszłość swoich niemieckich fabryk

Informacje o możliwym wejściu w sektor zbrojeniowy pojawiają się w wyjątkowo trudnym momencie dla Volkswagena. Największy europejski producent samochodów przygotowuje kolejną rundę oszczędności.
Koncern zmaga się z wysokimi kosztami produkcji w Niemczech, słabszą sprzedażą w Chinach, rosnącą konkurencją azjatyckich producentów oraz skutkami amerykańskich ceł. Prezes Oliver Blume przyznał w tym tygodniu podczas spotkań z pracownikami, że dotychczasowe oszczędności nie wystarczą.
Przeczytaj także: Niemcy: Gigant odzieżowy zamyka swoje centrum. Wszyscy pracownicy tracą pracę, wśród nich 500 Polaków

Skala planowanych zmian może być ogromna. Volkswagen rozważa masowe zwolnienia. Według Reutersa zarząd chce przedstawić najważniejsze elementy planu podczas posiedzenia rady nadzorczej 4 września.
Już wcześniej tysiące pracowników zgodziły się odejść z koncernu. Według danych z czerwca 28 tys. zatrudnionych miało już wiążące porozumienia dotyczące odejścia do 2030 roku, a tylko do końca 2026 roku zatrudnienie w dziesięciu niemieckich zakładach Volkswagena ma zmniejszyć się o około 19 tys. osób.

Szczególnie niepewna jest sytuacja w Osnabrück. W fabryce pracuje około 2300 osób, a po zakończeniu produkcji T-Roca Cabrio zakład potrzebuje zupełnie nowego programu produkcyjnego.

Umowa z Rafaelem mogłaby więc dać fabryce szansę na dalsze funkcjonowanie. Jeszcze kilka miesięcy temu taki scenariusz wydawał się jedynie jedną z rozważanych możliwości. Teraz, według najnowszych informacji niemieckich mediów, rozmowy weszły w decydującą fazę.