
W sylwestrowy poranek na zachodzie Niemiec doszło do poważnego wypadku autobusowego, w którym ucierpiały trzy osoby. Autobus został całkowicie zniszczony, a jego przód zamienił się w stertę pogiętego metalu. Ratownicy desperacko walczyli z czasem, aby wydostać z wraku uwięzionego, ciężko rannego kierowcę. Według wstępnych ustaleń policji, autobus linii miejskiej z nieznanych dotąd przyczyn zjechał z jezdni i z ogromną siłą uderzył w drzewo. Oto wszystko, co wiadomo w tej sprawie.

Wypadek autobusu w sylwestrowy poranek – kierowca w stanie krytycznym
Do wypadku doszło około godziny 6:50 na ulicy Ostpreußenstraße w Gelsenkirchen. Jak poinformowała policja, autobus z nieznanych dotąd przyczyn zjechał w lewo z jezdni i z impetem uderzył w drzewo. Siła zderzenia była tak duża, że drzewo zostało złamane, a przód pojazdu całkowicie zniszczony. Autobus został dosłownie zmiażdżony.
Najciężej poszkodowany został kierowca autobusu, który – według informacji straży pożarnej – odniósł obrażenia zagrażające życiu. Przez dłuższy czas był zakleszczony w zniszczonej kabinie, a ratownicy musieli użyć specjalistycznego sprzętu, aby wydostać go z wraku. Jeden z pasażerów doznał poważnych obrażeń, natomiast drugi został ranny lekko, podaje bild.de.
Przeczytaj także: Niemcy: Dramat w sylwestrową noc. 20-latek stracił wzrok
Policja bada przyczyny wypadku
Niemiecka policja wszczęła dochodzenie w sprawie okoliczności zdarzenia. Na razie nie wiadomo, dlaczego autobus zjechał z drogi. Trwa ustalanie, czy do wypadku autobusu w NRW mogły przyczynić się warunki drogowe, stan zdrowia kierowcy lub usterka techniczna pojazdu.
Służby apelują do świadków zdarzenia o kontakt z policją. Ruch w rejonie wypadku będzie przez kilka godzin poważnie utrudniony.
