
Niemcy zbierają żniwa ulewnych deszczy. Miasta w zachodnich Niemczech znalazły się pod wodą w wyniku niezwykle silnych opadów deszczu. Ulice stały się rwącymi potokami, a piwnice mieszkańców w kilka minut wypełniły się wodą po pas. Straż pożarna działa na pełnych obrotach, walcząc z setkami zgłoszeń o zalanych drogach, budynkach i piwnicach. Szkoły zostały zamknięte, a mieszkańcy zostali wezwani do zachowania ostrożności i pozostania w bezpiecznych miejscach. Katastrofa pogodowa w Niemczech nabiera dramatycznego wymiaru.

Niemcy zbierają żniwa ulewnych deszczy
Niemieckie regiony nad Renem ogłosiły stan wyjątkowy. Straż pożarna w Mönchengladbach działa na pełnych obrotach – w samym mieście odnotowano już ponad 310 interwencji związanych z zalanymi ulicami, piwnicami i innymi zagrożeniami. Tylko w nocy służby wyjeżdżały do ponad 70 przypadków powodziowych, a sytuacja wciąż się pogarsza wraz z nieustającym deszczem.
Szkoły, w tym całkowicie zalana Szkoła Podstawowa przy Espenstraße, musiały odwołać zajęcia. Mieszkańcy relacjonują, że woda „wbiła się do piwnicy jak ściana”, a w niektórych przypadkach sąsiedzi musieli ratować osoby uwięzione w domach parterowych. Strażacy apelują do mieszkańców o zachowanie bezpieczeństwa: unikanie zalanych dróg, piwnic i garaży podziemnych oraz wyłączenie prądu tam, gdzie woda wdarła się do budynków. Przeczytaj także: Katastrofalna prognoza pogody dla Niemiec: „Nikt nie jest na to przygotowany
Według prognoz Niemieckiej Służby Meteorologicznej (DWD), najbardziej intensywne opady spodziewane są między Aachem a Bonn, gdzie obowiązuje najwyższy poziom ostrzeżeń pogodowych – fioletowy. Lokalni mieszkańcy opisują sytuację jako „najgorszą, jaką kiedykolwiek widzieli”.
Ulewne deszcze w Niemczech nie tylko paraliżują codzienne życie, ale stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców. Woda wdziera się niepostrzeżenie, a ratownicy robią wszystko, aby uratować ludzi i mienie.
