Przejdź do treści

Niemiecki producent kultowych plecaków i toreb ogłosił upadłość. Szok na rynku

31/08/2026 12:42 - AKTUALIZACJA 31/08/2026 12:43

Producent kultowych plecaków i toreb ogłosił upadłość. Charakterystyczne produkty z czerwonym liskiem trafiały do klientów na całym świecie. Firma przez lata uchodziła za przykład innowacyjności, i jakości. Teraz jej założyciele powiedzieli „stop”. Fala tańszych podróbek, rosnące koszty i konsekwencje pandemii okazały się zabójczą mieszanką. Jak informują niemieckie media firma ogłosiła bankructwo.

Za historią upadku tej firmy kryje się problem, z którym mierzy się coraz więcej niemieckich producentów. Oryginalne projekty powstawały na miejscu, plecaki i torby szyto ręcznie, a do ich produkcji wykorzystywano głównie materiały z Niemiec i innych krajów UE. Produkty miały pięcioletnią gwarancję i potrafiły służyć przez dekadę. Tyle że na rynku zaczęły pojawiać się bardzo podobne wyroby produkowane znacznie taniej w Azji. Mała niemiecka firma nie była w stanie wygrać tej wojny cenowej.

Niemiecki producent kultowych plecaków i toreb ogłosił upadłość

Chodzi o Red Rebane ze Schwerina, firmę założoną w 2012 roku przez Christiana Kariusa i Stephana Rodewalda. Marka specjalizowała się w plecakach outdoorowych i torbach rowerowych. Jej znakiem rozpoznawczym stał się czerwony lisek.
Jak informuje „Nordkurier”, założyciele przyznają, że dalsza produkcja w Niemczech przestała być opłacalna. Na problemy firmy złożyło się kilka czynników: rosnące ceny materiałów i energii, coraz wyższe koszty pracy oraz brak wykwalifikowanych pracowników.

Poważne problemy zaczęły się już podczas pandemii. Firma straciła możliwość prezentowania swoich produktów na targach i próbowała ratować działalność, szyjąc maseczki dla szpitala w Schwerinie oraz miejscowych przedsiębiorstw. Kiedy na rynku pojawiły się powszechnie maski FFP2, część zapasów została niesprzedana.

Aby przetrwać, właściciele zaciągnęli kredyty. Teraz nadszedł termin ich spłaty. Zatrudnienie spadło z ponad dziesięciu osób do zaledwie czterech.

Projekty kopiowano, tańsze produkty zalewały rynek

Instagram/Red Rebane

Założyciele Red Rebane wskazują również na problem kopiowania ich pomysłów. Jak twierdzą, niektóre rozwiązania opracowane w Schwerinie konkurenci odtwarzali niemal jeden do jednego, a następnie produkowali podobne towary w Azji i oferowali je znacznie taniej.
Red Rebane nie chciało rezygnować z jakości ani przenosić masowej produkcji za granicę. Plecaki i torby miały pięcioletnią gwarancję, a według Kariusa wiele z nich wytrzymuje nawet dziesięć lat. Za taką jakość trzeba było jednak odpowiednio zapłacić. Liczba klientów gotowych ponosić wyższe koszty nie wystarczyła, aby utrzymać produkcję.
Przeczytaj także: Niemiecka sieć delikatesów ogłosiła upadłość. Wszystkie sklepy zostały zamknięte

Czerwony lis nie zniknie całkowicie

Upadłość nie oznacza całkowitego końca Red Rebane. Marka pozostaje własnością Christiana Kariusa. Jak informuje „Nord Kurier” w niewielkich ilościach plecaki i torby mają być nadal sprzedawane lokalnie. Od września powinny pojawić się w Kreativ Kaufhaus Schwerin.
Na rynku pozostanie również Easy EXO, rozszerzenie bagażnika rowerowego opracowane przez firmę. Karius rozpoczął ponadto nową działalność związaną z wykonywaniem i naprawą pokrowców oraz zadaszeń do łodzi.

Dla Red Rebane kończy się jednak najważniejszy rozdział działalności. Po 14 latach firma rezygnuje z dotychczasowej produkcji plecaków i toreb w Niemczech.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Dodaj nasz portal PolskiObserwator.de do ulubionych źródeł w Googleaby na bieżąco śledzić najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku.