
Niemiecki region turystyczny świeci pustkami. Niemcy od lat kojarzą się z dobrze rozwiniętą turystyką, a camping i wypoczynek na łonie natury cieszą się coraz większą popularnością. Tym większe zaskoczenie wywołuje sytuacja w jednej z malowniczych części Saksonii. Choć w innych regionach ruch turystyczny rośnie, tutaj właściciele noclegów mówią o wyjątkowo trudnym sezonie. Problem nie dotyczy jednak wyłącznie pogody czy rosnących cen. Lokalni przedsiębiorcy wskazują na jeszcze jeden czynnik, który ich zdaniem może skutecznie zniechęcać turystów.

Niemiecki region turystyczny świeci pustkami
Chodzi o okolice Zittau i malownicze Góry Żytawskie w Saksonii, niedaleko granicy z Polską i Czechami. W szczycie sezonu region, który zwykle przyciąga rodziny, rowerzystów i miłośników gór, zmaga się jednak z wyjątkowo słabym ruchem turystycznym. Lokalni gospodarze określają ten sezon jako najgorszy od 2008 roku. Co ciekawe, nie oznacza to, że Niemcy przestali podróżować. Turyści nadal wyjeżdżają, ale coraz częściej wybierają inne kierunki.
Turyści przyjeżdżają, ale nie zostają
W regionie pojawiają się jednodniowi odwiedzający, jednak znacznie gorzej wygląda sytuacja z rezerwacjami na kilka nocy. Zdaniem gospodarzy wpływają na to przede wszystkim rosnące ceny, niepewna pogoda oraz problemy z dojazdem. W ostatnich latach mocno podrożały energia, żywność i zatrudnienie. Wyższe koszty prowadzenia obiektów przełożyły się na ceny noclegów, przez co turyści dokładniej kalkulują wydatki – podaje Echo24.
2,90 euro za każdą noc. Gospodarze krytykują opłatę
Kontrowersje budzi również opłata turystyczna w wysokości 2,90 euro za noc dla osoby powyżej 15. roku życia. Obowiązuje ona od maja 2025 roku w Zittau, Jonsdorf, Großschönau i Olbersdorf.
Władze przekonują, że pieniądze są przeznaczane na kartę turystyczną oraz infrastrukturę. Lokalni przedsiębiorcy uważają jednak, że wprowadzenie dodatkowej opłaty przez cały rok może zniechęcać część gości. Przeczytaj także: Pilny komunikat MSZ dla turystów. W 3 popularnych krajach nie jest bezpiecznie
Konkurencja jest coraz większa
Oberlausitz musi rywalizować między innymi z Sächsische Schweiz, Erzgebirge oraz czeskimi Karkonoszami. Gospodarze podkreślają, że sama Gästetaxe nie odpowiada za kryzys, ale jest kolejnym kosztem w momencie, gdy turyści coraz bardziej zwracają uwagę na cenę całego wyjazdu. Mimo problemów Góry Żytawskie nadal oferują szlaki, piękne krajobrazy i uzdrowiska. Lokalna branża turystyczna liczy więc, że uda się odwrócić niekorzystny trend.
