Przejdź do treści

Niemieckie media piszą o decyzji Polski. Mieszkańcy i turyści odczują ją już od 17 sierpnia

13/08/2026 19:34 - AKTUALIZACJA 13/08/2026 20:02
Niemieckie media piszą o decyzji Polski. Turyści odczują ją już od poniedziałku

Wakacyjny powrót z Polski może w tym roku przynieść kierowcom niespodziewaną korzyść. Niemieckie media zwracają uwagę na decyzję polskiego rządu, która zacznie obowiązywać już w najbliższy poniedziałek. Zmiana pojawia się dokładnie w momencie, gdy tysiące turystów ruszą w drogę powrotną po sierpniowym urlopie. Dla kierowców z Niemiec, którzy spędzają wakacje w Polsce lub przejeżdżają przez nasz kraj, różnica może być wyraźnie odczuwalna w portfelu.

Niemieckie media piszą o decyzji Polski

Sierpień to jeden z najbardziej intensywnych miesięcy na drogach między Polską a Niemcami. Do kraju przyjeżdżają Polacy mieszkający za Odrą, ale również coraz więcej niemieckich turystów. Teraz niemieckie media zwracają uwagę na zmianę, która przyniesie wszystkim ogromne korzyści.

Chodzi o czasową obniżkę podatku VAT na benzynę i olej napędowy w Polsce. Od poniedziałku, 17 sierpnia, stawka ma spaść z obecnych 23 do zaledwie 8 proc. Preferencyjne zasady będą obowiązywać do 31 sierpnia 2026 roku, czyli do końca wakacji szkolnych.

Jak poinformował w czwartek premier Donald Tusk, rząd chce w ten sposób ulżyć kierowcom przede wszystkim podczas masowych powrotów z wakacji. Informację o polskiej decyzji szeroko odnotowują również media za Odrą. Według zapowiedzi rządu działania mają obniżyć ceny na stacjach o około 0,90 zł do ponad 1 zł na litrze, w zależności od rodzaju paliwa.
Dla kierowcy tankującego 50 litrów oznaczałoby to oszczędność sięgającą około 45–50 zł na jednym tankowaniu.

Nie tylko niższy VAT. Rząd będzie kontrolował maksymalną cenę paliwa

Sama obniżka VAT to jednak tylko część planu.
Od 17 do 31 sierpnia minister energii ma również ustalać maksymalne detaliczne ceny paliw. Rząd chce wyliczać je na podstawie średnich cen hurtowych oraz kosztów działalności największych dostawców. Mechanizm ma sprawić, że obniżka podatku rzeczywiście przełoży się na ceny widoczne na pylonach stacji benzynowych.
To istotne, ponieważ kierowcy nie zawsze odczuwają obniżki podatków w pełnej wysokości. Tym razem rząd chce połączyć niższy VAT z kontrolą maksymalnej ceny detalicznej.

Ceny paliw w Niemczech

Według informacji przytoczonych przez dziennik „Tagesspiegel” w czwartek, 13 sierpnia, litr benzyny w Polsce kosztował średnio równowartość około 1,66 euro, natomiast za litr oleju napędowego trzeba było zapłacić około 1,88 euro. Różnicę szczególnie dobrze widać po porównaniu tych kwot z cenami na niemieckich stacjach. Tego samego dnia litr benzyny Super E10 kosztował w Niemczech średnio 2,13 euro, a oleju napędowego 2,21 euro – podaje swr.de. Oznacza to, że już przed zapowiadaną obniżką VAT benzyna była w Polsce średnio o około 47 centów na litrze tańsza niż w Niemczech, a diesel o około 33 centy. Przy tankowaniu 50 litrów różnica wynosi odpowiednio około 23,50 euro i 16,50 euro. Po wejściu nowych zasad w życie dysproporcja może jeszcze wzrosnąć.
Przeczytaj także: Para z Niemiec przyjechała do Polski na zakupy. Tuż przed wyjazdem czekała ich kosztowna niespodzianka

Polska wraca do rozwiązania zastosowanego już wiosną

Obecna decyzja nie jest całkowicie nowym rozwiązaniem. To częściowy powrót pakietu interwencyjnego, który Polska wprowadziła wiosną 2026 roku po gwałtownym wzroście cen ropy związanym z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Wówczas rząd obniżył VAT na paliwa z 23 do 8 proc., zmniejszył również akcyzę i wprowadził mechanizm maksymalnych cen detalicznych.

Po uspokojeniu sytuacji część instrumentów wygaszono pod koniec czerwca. Teraz, w związku z ponownym wzrostem cen na światowych rynkach, rząd zdecydował się na czasowy powrót części rozwiązań.

Niższy VAT i maksymalne ceny mają obowiązywać tylko przez dwa tygodnie – od 17 do 31 sierpnia. Dla osób wracających w tym czasie z Polski do Niemiec oznacza to prostą kalkulację: przed wjazdem na niemiecką autostradę warto sprawdzić ceny na polskich stacjach i rozważyć zatankowanie jeszcze po polskiej stronie granicy