
Niemieckie osiedle, gdzie żyje się prawie za darmo. W samym sercu Augsburga znajduje się osiedle, które wydaje się niemożliwe w dzisiejszych czasach – roczny czynsz za mieszkanie wynosi tam zaledwie 88 centów. To miejsce funkcjonuje od setek lat i przyciąga coraz większą liczbę chętnych, którzy marzą o własnym kącie w bezpiecznej i spokojnej okolicy. Fuggerei, bo tak nazywa się ta wyjątkowa wspólnota, to miejsce pełne historii i tradycji, które wciąż przyciąga uwagę mieszkańców, turystów i badaczy z całej Europy. Aby tam zamieszkać, trzeba spełnić pewien warunek.

Niemieckie osiedle, gdzie żyje się prawie za darmo. Jest jednak jeden warunek
Fuggerei, to miejsce opisywane jako „wioska w mieście”: spokojną przestrzeń z fontanną, parkiem, małym kościołem, warsztatem stolarskim i centrum wspólnotowym. Dziś Fuggerei to 142 mieszkania i 134 mieszkańców, 90 kobiet i 44 mężczyzn, pisze midilibre.fr. Aby zamieszkać w Fuggerei, zainteresowani muszą spełnić kryteria ustalone wieki temu: być mieszkańcem Augsburga, znajdować się w trudnej sytuacji materialnej i być wyznania katolickiego. W zamian czynsz pozostaje taki sam jak w epoce renesansu: jeden floren reński, czyli obecnie równowartość 88 centów. Do tej kwoty dochodzą pewne koszty utrzymania oraz taka sama darowizna dla księdza wspólnoty.
Jest jednak także jeden warunek: mieszkańcy muszą codziennie odmawiać trzy modlitwy – Ojcze Nasz, Zdrowaś Maryjo i Wierzę w Boga. Nikt nie sprawdza przestrzegania tej zasady, ale pozostaje ona symboliczną częścią tożsamości tego miejsca. Przeczytaj także: Malownicze miasteczko w Toskanii poszukuje mieszkańców i płaci za przeprowadzkę. Oferuje hojną premię
Wnioski mieszkaniowe wciąż spływają
Obecnie Fuggerei jest miejscem niezwykle pożądanym, a liczba zgłoszeń stale rośnie. Aktualnie czeka około 80 wniosków, a wielu kandydatów oczekuje na zwolnienie mieszkania przez długie lata. Większość ubiegających się to osoby starsze, jednak administracja stara się przyjmować także więcej rodzin i młodych, by zachować równowagę społeczności.
Fuggerei to nie tylko najstarsze działające na świecie mieszkania socjalne, ale też jedna z najciekawszych miejskich historii Europy. To wspólnota, gdzie tradycja, filantropia i spokój współistnieją w unikalnej formie — za symboliczną cenę renesansowej monety i kilku minut modlitwy.
