
Niemieckie urzędy już tną zasiłki. Rząd Merza wprowadził rewolucję – Niemiecki dziennik „Frankfurter Rundschau” alarmuje, że w urzędach Jobcenter już maksymalnie zaostrzono podejście do osób pobierających zasiłki socjalne, choć nowe przepisy rządu Friedricha Merza formalnie jeszcze nie weszły w życie. Jak pisze FR – urzędnicy już teraz znajdują „kreatywne sposoby”, by wstrzymywać wypłaty.

Niemieckie urzędy już tną zasiłki. Rząd Merza wprowadził rewolucję
Z publikacji wynika, że część Jobcenter masowo stosuje „tymczasowe wstrzymanie wypłat”, czyli zablokowanie wszystkich świadczeń, nawet pieniędzy na mieszkanie i ogrzewanie. Wystarczy nieodebrany list, nieobecność na jednym czy dwóch terminach lub uznanie, że dana osoba nie jest „dostępna dla urzędu”. Według FR aż 60% pracowników Jobcenter uważa takie działanie za „nieformalną wersję pełnej, 100-procentowej sankcji”.
Według informacji „FR”, pracownicy Jobcenter od dawna domagali się większej „skuteczności” w egzekwowaniu obowiązków wobec osób bezrobotnych. Badanie instytutu IAB z września 2025 r. ujawnia, że dwie trzecie urzędników chciało ostrzejszych kar, a co dziesiąty opowiadał się nawet za całkowitą likwidacją świadczeń w przypadku braku współpracy ze strony beneficjentów świadczeń.
Ponieważ dotychczasowe przepisy ograniczały możliwość nakładania najwyższych sankcji, wiele Jobcenter zaczęło wykorzystywać inną furtkę: wstrzymanie wypłat z powodu niejasności w dokumentach lub braku kontaktu z beneficjentem. Oficjalnie chodzi o „wyjaśnienie sytuacji”, ale – jak podkreśla gazeta – efekt jest identyczny jak przy sankcji: brak pieniędzy na życie.
Za co najczęściej odbierają świadczenia?
Najczęstszym powodem takiego „zawieszenia” jest – jak podaje „Frankfurter Rundschau” – nieobecność na umówionym spotkaniu, nieodpisanie na pismo urzędu lub uznanie, że dana osoba „może nie mieszkać pod wskazanym adresem”. Bez twardych dowodów, bez wyroku sądu, często nawet bez rozmowy – świadczenie jest blokowane całkowicie.
Organizacje społeczne alarmują, że dla wielu rodzin oznacza to natychmiastowe zaległości w opłatach, brak pieniędzy na żywność i sytuacje, w których najbardziej cierpią dzieci. Pracownicy stowarzyszeń pomocowych nie ukrywają, że po każdej takiej decyzji muszą interweniować, by zapobiec bezdomności i dramatycznym konsekwencjom finansowym.
Przeczytaj także: Ważne zmiany w Niemczech od 2026 roku. Będą miały wpływ na życie mieszkańców, także Polaków
Rząd Merza chce to zalegalizować
Reforma przygotowywana przez rząd ma stworzyć wyraźne ramy prawne dla tych działań. W nowej wersji systemu Jobcenter otrzymają prawo do:
- natychmiastowego odbierania Bürgergeld osobom, które nie reagują na kontakt,
- pełnego wstrzymywania świadczeń przy powtarzających się nieobecnościach,
- twardszego egzekwowania obowiązku podejmowania pracy.
Rząd tłumaczy, że zmiany mają przywrócić „odpowiedzialność i współpracę”, ale – jak zauważa „Frankfurter Rundschau” – krytycy ostrzegają, że będzie to najbardziej restrykcyjny system socjalny w Niemczech od lat.
Krytycy mówią o naruszeniu praw obywatelskich
Eksperci od prawa socjalnego zwracają uwagę, że urzędy, odbierając świadczenia na podstawie niepotwierdzonych przesłanek, omijają podstawowe zasady państwa prawa. Jak cytuje „FR”, prawnicy nazywają to „interpretacją na niekorzyść bezrobotnego”, która może prowadzić do tego, że tysiące osób stracą pełne zabezpieczenie bytowe bez szansy na obronę.
Organizacje pomocowe podkreślają, że wiele spraw udało się odkręcić dopiero poprzez postępowania sądowe, a niektóre rodziny odzyskały świadczenia dopiero po tygodniach lub miesiącach.
