Przejdź do treści

Cios dla kierowców w Niemczech, od 1 lipca paliwo podrożeje. Powodem decyzja rządu

24/06/2026 11:36 - AKTUALIZACJA 24/06/2026 12:34
Niemcy wprowadzają zmiany na stacjach paliw od 1 lipca 2026

Nowa podwyżka cen paliw w Niemczech – Od 1 lipca 2026 roku kierowcy w Niemczech muszą przygotować się na wyższe rachunki przy dystrybutorach. Kończy się bowiem obowiązująca od dwóch miesięcy ulga na paliwo w Niemczech, która miała złagodzić skutki wysokich cen energii i kosztów transportu. Eksperci nie mają większych wątpliwości, że wraz z powrotem wyższej stawki podatku ceny benzyny i oleju napędowego wzrosną. Jakiego rzędu podwyżek trzeba się spodziewać?

Nowa podwyżka cen paliw w Niemczech

Nowa podwyżka cen paliw w Niemczech

Według wyliczeń niemieckiego automobilklubu ADAC podwyżka może sięgnąć nawet 16,7 centa za litr, a pierwsze zmiany kierowcy zauważą już na przełomie czerwca i lipca. Dla wielu osób dojeżdżających codziennie do pracy oznacza to kolejny wzrost kosztów życia w czasie, gdy ceny wielu usług i produktów nadal pozostają wysokie.

Przedstawiciele ADAC zwracają uwagę, że sytuacja nie będzie wyglądała tak samo na wszystkich stacjach paliw. Powodem jest obowiązująca w Niemczech zasada, zgodnie z którą podwyżki cen mogą być wprowadzane dopiero około południa. Oznacza to, że większość kierowców jeszcze rano 1 lipca może tankować paliwo po stawkach uwzględniających dotychczasowe ulgi podatkowe. Później ceny prawdopodobnie wyraźnie wzrosną.

Ekspert rynku paliw ADAC Christian Laberer ostrzega, że choć teoretycznie część stacji mogłaby sprzedawać tańsze paliwo jeszcze przez kilka kolejnych dni, doświadczenia z podobnych rozwiązań w przeszłości pokazują, że rynek zwykle reaguje znacznie szybciej. Dlatego osoby planujące dalsze podróże powinny zatankować jeszcze przed końcem czerwca.

ADAC radzi: tankować przed końcem czerwca

Specjaliści wskazują, że najlepszym momentem na tankowanie pozostają ostatnie dni czerwca, najlepiej późnym przedpołudniem. Właśnie wtedy ceny paliw są zazwyczaj najniższe w ciągu dnia. ADAC ostrzega jednak, że wielu kierowców może wpaść na ten sam pomysł, dlatego pod koniec miesiąca na niektórych stacjach mogą pojawić się kolejki.

Szczególnie bezpieczną datą wydaje się 29 czerwca, ponieważ pozwala uniknąć niepewności związanej z początkiem nowego miesiąca i możliwymi ruchami cenowymi. Kierowcy, którzy zwlekają z tankowaniem do ostatniej chwili, mogą zapłacić zauważalnie więcej.

Mimo spodziewanych podwyżek eksperci nie przewidują obecnie gwałtownego powrotu cen znacznie przekraczających dwa euro za litr. Jeżeli sytuacja na światowych rynkach ropy pozostanie stabilna, diesel i benzyna E10 powinny utrzymać się poniżej tej psychologicznej granicy. Nieco mniej pewna jest sytuacja w przypadku benzyny E5, gdzie ceny mogą zbliżyć się do poziomu 2 euro za litr.
Przeczytaj także: Nowe zasady w mandatach z fotoradarów. Od 1 lipca wszystko się zmienia

Czy ulga na paliwo spełniła swoje zadanie?

Rząd federalny szacował koszt programu na około 1,6 miliarda euro. Ostateczne rozliczenie będzie jednak możliwe dopiero za kilka miesięcy. Wokół skuteczności całego przedsięwzięcia od początku trwały spory. Jak informuje portal web.de przedstawiciele branży paliwowej przekonują, że obniżka podatków została niemal w całości przekazana klientom. Innego zdania są jednak niektórzy ekonomiści i eksperci rynku. Według analiz niemieckiej Komisji Monopolowej od 100 do 200 milionów euro oszczędności mogło nie trafić do kierowców, lecz pozostać w łańcuchu dystrybucji paliw.

Dla przeciętnego kierowcy korzyści okazały się stosunkowo niewielkie. Szacunki pokazują, że typowy użytkownik samochodu z silnikiem Diesla zaoszczędził około 33 euro, a kierowca auta benzynowego około 21 euro w ciągu dwóch miesięcy obowiązywania programu.

Na razie niemiecki rząd nie planuje nowych powszechnych dopłat do paliwa. Politycy zapowiadają jednak ścisłe monitorowanie sytuacji po 1 lipca. Jeżeli ceny wzrosną bardziej, niż przewidują eksperci, niewykluczone będą kolejne działania osłonowe. Dziś jedno jest pewne: koniec ulgi na paliwo w Niemczech oznacza, że okres tańszego tankowania dobiega końca, a kierowcy mają już niewiele czasu, by skorzystać z niższych cen.