
Wyobraź sobie, że na twoje konto wpływają pieniądze, których się nie spodziewałeś. Chwila zdziwienia, a zaraz potem telefon – ktoś nerwowo tłumaczy, że doszło do pomyłki i błaga o szybki zwrot środków. Brzmi niewinnie? Policja ostrzega, że to nowa, coraz popularniejsza metoda oszustwa z wykorzystaniem systemu płatności Blik. Oto, jak działa nowe oszustwo na Blika.

Nowe oszustwo na Blika – jak to działa?
Przestępcy grają na ludzkiej uczciwości i odruchu pomocy. Schemat jest prosty, ale bardzo sprytny. Oszuści publikują w internecie fałszywe ogłoszenia sprzedaży i podają numer telefonu rzekomo powiązany z Blikiem. Kupujący, przekonany o legalności transakcji, wysyła pieniądze. Problem w tym, że środki trafiają nie do oszusta, lecz do zupełnie przypadkowej osoby. Chwilę później zaczyna się kolejny etap. Przestępca kontaktuje się z tą osobą i informuje o „błędnym przelewie”, prosząc o natychmiastowy zwrot – oczywiście na inny numer telefonu. Jeśli ofiara zgodzi się pomóc, pieniądze znikają bez śladu, a oszust urywa kontakt.
Nieświadomy pośrednik w przestępstwie
Najbardziej niepokojące jest to, że osoba, która chciała zachować się uczciwie, może zostać wciągnięta w proceder przestępczy. Gdy prawdziwie oszukany zgłasza sprawę na policję, ślad prowadzi do konta, z którego wykonano dalszy przelew. W efekcie niewinna osoba może zostać uznana za pośrednika w oszustwie i tłumaczyć się z udziału w całej historii.
Przeczytaj też: Uwaga na nowe oszustwo na WhatsApp: Pozwala przejąć konto bez wiedzy użytkownika
Jak się chronić przed takim oszustwem
Policja apeluje o zachowanie spokoju i zdrowego rozsądku. Przede wszystkim nie wolno odsyłać pieniędzy na wskazany przez dzwoniącego numer telefonu ani działać pod presją czasu. Każdy nagły telefon, ponaglenia i próby wzbudzenia litości powinny zapalić czerwoną lampkę.
Przeczytaj też: Zaczyna się od „niewinnej” ankiety telefonicznej: Przestępcy klonują Twój głos i pieniądze znikają z konta
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest kontakt z własnym bankiem i zgłoszenie nieoczekiwanego przelewu – radzi policja. To bank, a nie przypadkowa osoba, powinien zająć się wyjaśnieniem sytuacji. Policja podkreśla: ostrożność i brak pochopnych decyzji to dziś najlepsza ochrona przed coraz sprytniejszymi metodami oszustów.
