
Europa przygotowuje się do jednej z największych zmian w systemie płatności od lat. Cyfrowe euro ma w przyszłości umożliwić płacenie telefonem równie łatwo jak gotówką, jednak za całą operacją będzie stała rozbudowana infrastruktura. Jej częścią będzie nowy numer, którego większość użytkowników może nawet nie wpisywać samodzielnie. Chodzi o DEAN, czyli specjalny identyfikator konta cyfrowego euro.

Nowy specjalny numer dean w Europie. Czym jest DEAN i do czego będzie potrzebny?
DEAN (Digital Euro Account Number) będzie można porównać do IBAN-u, który znamy z tradycyjnych rachunków bankowych. Jego zadaniem będzie jednoznaczne wskazanie rachunku używanego do obsługi cyfrowego euro. W przypadku zwykłego przelewu bankowego IBAN pozwala systemowi ustalić, na jaki rachunek mają trafić pieniądze. Przy cyfrowym euro podobną funkcję będzie pełnić właśnie DEAN. Jeśli użytkownik prześle znajomemu kilka cyfrowych euro, transakcja będzie odbywała się pomiędzy rachunkami, które w systemie są identyfikowane za pomocą tych numerów.
Według przedstawionej specyfikacji DEAN będzie składał się z 18 znaków alfanumerycznych. Każdy numer będzie zaczynał się od oznaczenia „EU”. W przeciwieństwie do IBAN-u nie będzie wskazywał konkretnego kraju. Z numeru będzie można natomiast odczytać, czy służy on użytkownikowi prywatnemu, czy firmie. Pozostała część będzie obejmowała między innymi cyfry kontrolne oraz numer seryjny.
Istotna będzie również liczba numerów przypisanych do użytkownika. Osoba prywatna będzie mogła posiadać tylko jedną DEAN, natomiast przedsiębiorstwa będą mogły korzystać z kilku takich identyfikatorów.
Przeczytaj także: Cyfrowy portfel UE nadchodzi. Oto co zmieni już od 2027 roku
Jak użytkownik otrzyma swój DEAN?
Za utworzenie numeru nie będzie odpowiadał sam użytkownik. DEAN będzie generowany centralnie za pośrednictwem Digital Euro Service Platform, czyli infrastruktury przygotowywanej na potrzeby cyfrowego euro. Po przejściu procesu identyfikacji i rejestracji dostawca usług płatniczych będzie występował do centralnej platformy o przydzielenie numeru. Następnie DEAN zostanie przypisana do odpowiedniego konta użytkownika.
Dostawca usług płatniczych będzie zobowiązany do przekazania klientowi informacji o jego numerze. Jeżeli do obsługi cyfrowego euro zostanie wydana fizyczna karta, DEAN ma być na niej wyraźnie widoczna.
Nie oznacza to jednak, że podczas codziennych zakupów trzeba będzie wpisywać długi numer podobny do IBAN-u. Byłoby to sprzeczne z założeniem, że cyfrowe euro ma być równie proste w użyciu jak gotówka.
Numer telefonu zamiast wpisywania DEAN
W praktyce użytkownicy mają korzystać przede wszystkim z tak zwanych aliasów. Jednym z nich może być numer telefonu powiązany z kontem cyfrowego euro. Dzięki temu przesłanie pieniędzy drugiej osobie nie będzie wymagało znajomości jej 18 znaków DEAN.
Podobne rozwiązania są już sprawdzane w ramach projektów pilotażowych związanych z cyfrowym euro. Użytkownik może dzięki nim wskazać odbiorcę w znacznie prostszy sposób, podczas gdy systemy płatnicze zajmują się właściwym przypisaniem transakcji do odpowiedniego rachunku, podaje CHIP.
Ważną kwestią pozostaje również ochrona prywatności. Na poziomie centralnej infrastruktury mają być wykorzystywane anonimowe identyfikatory, czyli Unique Identifiers. Założenie jest takie, aby Europejski Bank Centralny oraz krajowe banki centralne obsługujące infrastrukturę nie mogły bezpośrednio powiązać danych identyfikujących użytkownika z jego numerem DEAN.
Sam DEAN nie będzie więc nowym numerem zastępującym tradycyjny IBAN. Ma służyć do obsługi zupełnie innego rodzaju rachunku. IBAN nadal pozostanie związany z tradycyjnym kontem bankowym, natomiast DEAN będzie identyfikatorem rachunku wykorzystywanego w systemie cyfrowego euro.
