
W Niemczech odkryto ogromne gniazdo szerszenia azjatyckiego, inwazyjnego gatunku, który coraz wyraźniej pojawia się w kolejnych regionach kraju. Gniazdo miało około 80 centymetrów i znajdowało się w pobliżu klubu wioślarskiego nad rzeką Fulda. Specjaliści, którzy zajęli się jego usunięciem, odkryli w środku kilka warstw plastrów wypełnionych larwami i czerwiem. Niektóre owady wykluwały się jeszcze podczas oględzin gniazda.

Ogromne gniazdo szerszenia azjatyckiego znaleziono tuż przy obiekcie sportowym
Do niezwykłego odkrycia doszło w poniedziałek w Hann. Münden w powiecie Göttingen. Szerszeń azjatycki został zauważony w pobliżu klubu wioślarskiego nad rzeką Fuldą, przy Fährweg am Rattwerder. Gniazdo znajdowało się w zaroślach, bezpośrednio obok niewielkiego budynku kasowego przy stadionie Radwerder. Jeszcze w czerwcu w dawnym powiecie Münden nie odnotowano obecności tego gatunku. Wcześniej jednak szerszeń azjatycki został już wykryty między innymi w rejonie Göttingen i Kassel. Obawy, że owad wkrótce dotrze również w okolice Hann. Münden, pojawiały się już kilka miesięcy temu.
Po zgłoszeniu podejrzanego gniazda na miejsce przyjechali specjaliści z firmy zajmującej się zwalczaniem szkodników. Usunięcie gniazda przeprowadzono we wtorek. O znalezisku poinformowano również powiat Göttingen oraz miasto Hann. Münden, do którego należy teren, na którym znajdowało się gniazdo.
Akcja wymagała zastosowania specjalistycznego wyposażenia. Pracownicy założyli specjalne kombinezony ochronne, znacznie grubsze niż standardowa odzież używana przez pszczelarzy. Powodem były szczególne zachowania owadów w bezpośrednim sąsiedztwie gniazda.
Przeczytaj także: Alarm na granicy Niemiec ze Szwajcarią. Przejścia graniczne zamknięte
Pojedyncze osobniki szerszenia azjatyckiego nie są uznawane za bardziej agresywne od europejskich szerszeni. Sytuacja może jednak wyglądać zupełnie inaczej, gdy ktoś znajdzie się blisko kolonii. Wtedy owady mogą bardzo intensywnie bronić gniazda. Dlatego specjaliści apelują, aby pod żadnym pozorem nie próbować samodzielnie usuwać takich konstrukcji. W przypadku podejrzenia obecności szerszenia azjatyckiego należy zachować bezpieczny dystans i zgłosić znalezisko odpowiednim służbom.
Samo gniazdo miało około 80 centymetrów. Najpierw zostało z zewnątrz pokryte drobną mgiełką specjalistycznego preparatu przeznaczonego do tego rodzaju zabiegów. Następnie środek został wprowadzony do wnętrza gniazda za pomocą specjalnej lancy. Po zabezpieczeniu konstrukcję w całości zabrano i umieszczono w worku. Następnie przewieziono ją na teren firmy, gdzie gniazdo zostało otwarte i dokładnie sprawdzone.
Ciemny owad coraz bliżej
Wewnątrz odkryto sześć ułożonych jedna nad drugą warstw plastrów. Były one gęsto wypełnione larwami oraz zasklepionym czerwiem. Co szczególnie zwróciło uwagę specjalistów, pojedyncze szerszenie azjatyckie wykluwały się jeszcze podczas dokumentowania znaleziska.
Budowa gniazda pokazała, jak szybko może rozwijać się kolonia tego gatunku. Materiał wykorzystany do jego stworzenia przypomina ten stosowany przez rodzimego szerszenia europejskiego, jednak konstrukcja była wyraźnie twardsza i bardziej wytrzymała. Również poszczególne plastry charakteryzowały się dużą stabilnością.
Szerszeń azjatycki, znany również pod nazwą Vespa velutina, pochodzi z Azji Południowo Wschodniej. W Europie pojawił się najpierw we Francji, gdzie został wykryty w 2004 roku. W Niemczech pierwszy oficjalny przypadek odnotowano w 2014 roku. W Dolnej Saksonii pierwsze zgłoszenia pojawiły się w 2023 roku.
Owady są nieco mniejsze od rodzimego szerszenia europejskiego i zdecydowanie ciemniejsze. Charakterystyczne są przede wszystkim ich nogi. Przy tułowiu są czarne, natomiast w kierunku końcówki stają się żółte. Ciemny jest również odwłok, na którym widoczne są żółte pasy.
Szerszeń azjatycki zagraża także pszczołom
Problem polega między innymi na tym, że szerszeń azjatycki poluje na inne owady. Wśród jego ofiar znajdują się także pszczoły miodne, dlatego jego rozprzestrzenianie się budzi szczególne obawy wśród pszczelarzy. Gatunek może wywierać presję na lokalne populacje owadów i powodować problemy w pobliżu pasiek.
Władze Dolnej Saksonii apelują, aby w przypadku zauważenia podejrzanego owada wykonać możliwie dobre zdjęcie i dokładnie wskazać miejsce znalezienia. Jest to szczególnie ważne, ponieważ szerszeń azjatycki może zostać pomylony z rodzimym szerszeniem europejskim.
Ten drugi gatunek jest objęty szczególną ochroną i nie wolno go po prostu usuwać lub zabijać, informuje HNA. Dlatego w przypadku wątpliwości najlepiej pozostawić owady w spokoju, zachować dystans i przekazać zgłoszenie specjalistom.
