Przejdź do treści

Pacjent zakażony Ebolą trafi do Niemiec. Będzie leczony w berlińskim szpitalu

Tagi:
19/05/2026 17:51 - AKTUALIZACJA 21/05/2026 09:44
Pacjent zakażony Ebolą trafi do Niemiec

Pacjent zakażony Ebolą trafi do Niemiec. Będzie leczony w specjalistycznych warunkach w Berlinie. Według amerykańskiego CDC chodzi o obywatela USA, który zakaził się podczas pracy przy pacjentach w Demokratycznej Republice Konga. Do Niemiec mają trafić również osoby z kontaktu wysokiego ryzyka, które zostaną objęte obserwacją i procedurami bezpieczeństwa. Sprawa budzi duże emocje, bo obecny wybuch choroby dotyczy rzadkiej odmiany Eboli, a WHO alarmuje o sytuacji w regionie.

Pacjent zakażony Ebolą trafi do Niemiec

Pacjent zakażony Ebolą trafi do Niemiec. Będzie leczony w szpitalu w Berlinie

Federalne Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że władze USA zwróciły się do rządu Niemiec o pomoc w leczeniu obywatela amerykańskiego, który zakaził się wirusem Ebola w Kongu. W związku z tym w Niemczech rozpoczęto odpowiednie przygotowania. Resort zdrowia nie podał na razie dalszych szczegółów, zaznaczył jednak, że kraj dysponuje ogólnokrajową siecią ekspertów do opieki nad pacjentami z wysoce zakaźnymi chorobami.

Amerykańska agencja zdrowia publicznego CDC poinformowała w poniedziałek, że obywatel USA zakaził się Ebolą „w ramach swojej pracy w Demokratycznej Republice Konga”. Mężczyzna, który działał tam jako misjonarz, w weekend zaczął mieć objawy choroby, a w niedzielę uzyskał pozytywny wynik testu na groźnego wirusa. Już wcześniej CDC informowało, że pracuje nad sprowadzeniem do kraju niewielkiej liczby obywateli USA „bezpośrednio dotkniętych tą epidemią”.

Szef WHO: jesteśmy bardzo zaniepokojeni

Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła w związku z epidemią stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. To drugi najwyższy poziom alarmowy WHO. Szef organizacji, Tedros Adhanom Ghebreyesus, przyznał, że jest „bardzo zaniepokojony” skalą i tempem rozprzestrzeniania się Eboli. WHO zwołała w tej sprawie posiedzenie kryzysowe.
Przeczytaj także: Pacjent zakażony Ebolą w Berlinie. Rodzina mężczyzny trafiła do szpitala

Epicentrum obecnej epidemii znajduje się w Ituri, prowincji w północno-wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga, graniczącej z Ugandą i Sudanem Południowym. Kongijski minister zdrowia Samuel Roger Kamba poinformował o wyraźnym wzroście liczby zgonów, które mogą być związane z Ebolą. Według danych przekazanych we wtorek zmarło już 131 osób zakażonych wirusem, a liczba podejrzanych przypadków wzrosła do 513.

Brakuje szczepionki na ten wariant wirusa

Ebola jest rzadką, ale śmiertelnie niebezpieczną chorobą zakaźną. Wirus przenosi się przez bezpośredni kontakt z zakażoną osobą oraz jej płynami ustrojowymi. Walkę z obecną epidemią w Kongu utrudniają ataki antyrządowych milicji na wschodzie kraju. Rwanda zamknęła granice z Kongiem, aby ograniczyć ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa.

Obecna epidemia jest wywołana rzadkim wariantem Bundibugyo. Przeciwko tej odmianie nie ma dotąd osobnej szczepionki ani celowanej terapii. WHO analizuje jednak możliwość użycia szczepionki Ervebo, produkowanej przez amerykański koncern farmaceutyczny Merck.

Ervebo jest zatwierdzona przeciwko wariantowi Zaire wirusa Ebola, ale w badaniach na zwierzętach wykazała pewien poziom ochrony także przed wariantem Bundibugyo. Podczas epidemii wariantu Zaire w Afryce Zachodniej w latach 2014–2015 zmarło ponad 11 tysięcy osób. Przeczytaj także: 250 przypadków i prawie 80 zgonów. WHO ogłasza stan wyjątkowy, MSZ ostrzega turystów