Przejdź do treści

Paraliż dużego hiszpańskiego lotniska. Wszystkie loty zostają odwołane na 35 dni

Tagi:
19/04/2026 10:52 - AKTUALIZACJA 19/04/2026 10:52
Paraliż dużego hiszpańskiego lotniska. Wszystkie loty zostają odwołane na 35 dni

Paraliż dużego hiszpańskiego lotniska. Wszystkie loty zostają odwołane na 35 dni – Od końca kwietnia jedno z najważniejszych lotnisk w Hiszpanii zostanie całkowicie sparaliżowane. Przez ponad miesiąc żaden samolot nie wystartuje ani nie wyląduje, a podróżni będą musieli zmierzyć się z ogromnymi utrudnieniami. Powód? Port przechodzi największą modernizację w swojej historii, która ma diametralnie zmienić jego funkcjonowanie. Zanim jednak inwestycja przyniesie korzyści, pasażerów czeka trudny czas – wszystkie loty zostają odwołane, a lotnisko będzie całkowicie zamknięte.

Nowe przepisy dla turystów w Hiszpanii

Duże hiszpańskie lotnisko zostaje zamknięte na 35 dni

To lotnisko Santiago de Compostela (Rosalía de Castro, kod SCQ) w Galicji — regionie na północnym zachodzie Hiszpanii, słynącym ze szlaku pielgrzymkowego Camino de Santiago, dzikich plaż Atlantyku i jednej z najlepszych kuchni na Półwyspie Iberyjskim. Port lotniczy będzie całkowicie zamknięty od 23 kwietnia do 27 maja 2026 roku.

Zamknięcie potwierdził hiszpański operator lotnisk Aena. Na stronie operatora czytamy: lotnisko zostanie zamknięte w związku z wymianą nawierzchni pasa startowego. To największa inwestycja od 2008 roku — jej koszt to aż 33 miliony euro. Na pas startowy zostanie położonych 75 000 ton nowego asfaltu. Wymienione zostaną także systemy oświetlenia — 890 nowych balizów — oraz drenaż pola wzlotów z 6,5 km nowych kanałów odprowadzających wodę deszczową.
Dalsza część artykułu poniżej.

Odwołane loty, tysiące poszkodowanych turystów

Zamknięcie lotniska oznacza całkowite wstrzymanie ruchu lotniczego — zarówno rejsowego, jak i prywatnego – informuje actualidadaeroespacial.com. Dotknięte są wszystkie linie operujące z Santiago de Compostela, w tym Ryanair, Vueling, Iberia i British Airways. Wszystkie loty zostaną odwołane lub przekierowane na inne lotniska.

Skala problemu jest ogromna. W 2024 roku lotnisko Santiago de Compostela obsłużyło łącznie 3,64 miliona pasażerów — o prawie 3% więcej niż rok wcześniej. Samo tylko z Wielkiej Brytanii odlatuje do Santiago około 30 połączeń tygodniowo, co przy średniej pojemności 180 pasażerów na samolot daje ok. 5400 podróżnych z UK tygodniowo. Do tego dochodzą tysiące pasażerów z innych krajów europejskich.

Zamknięcie jest szczególnie dotkliwe, bo kwiecień i maj to w Santiago de Compostela początek sezonu wysokiego. Według hiszpańskich mediów miasto odwiedza w tych miesiącach od 300 do 350 tysięcy podróżnych. Do Galicji zjeżdżają tłumy pielgrzymów wyruszających na Camino de Santiago z całego świata, a także turyści korzystający z wiosennych dni wolnych — w tym brytyjskiego majowego half term i Bank Holidays.

Co powinni zrobić pasażerowie?

Aena zaleca, by osoby z zarezerwowanymi lotami do Santiago de Compostela w okresie od 23 kwietnia do 27 maja skontaktowały się bezpośrednio ze swoją linią lotniczą w sprawie zmiany rezerwacji, zwrotu pieniędzy lub przekierowania na inne lotnisko.
Galicja ma jeszcze dwa porty lotnicze: A Coruña (ok. 67 km od Santiago) i Vigo (ok. 98 km). Opcją jest też lotnisko w Porto w Portugalii, jedno z najlepiej skomunikowanych na Półwyspie Iberyjskim. Z każdego z tych lotnisk do Santiago można dojechać pociągiem lub autobusem.

Trzeba się jednak liczyć z tym, że alternatywne połączenia szybko się wyprzedają. Hiszpańskie media ostrzegają, że dodatkowy koszt dojazdu dla jednego podróżnego może wynieść nawet 200–300 euro.

Ważne: Oprócz 35-dniowego zamknięcia lotnisko będzie miało także ograniczenia w ruchu nocnym (od 23:30 do 5:30) przez 24 tygodnie w ciągu 2026 roku — w związku z pozostałymi etapami remontu prowadzonymi po godzinach szczytu.
Przeczytaj także: Wjazd do Niemiec od maja 2026. Kluczowe informacje dla podróżujących

Kryzys paliwowy dodatkowo komplikuje sytuację

Zamknięcie lotniska w Santiago to niejedyny problem podróżnych w tym sezonie. Trwająca blokada szlaków żeglugowych w Zatoce Perskiej spowodowała gwałtowny wzrost cen paliwa lotniczego. Linie lotnicze podnoszą ceny biletów, a w powietrzu wiszą obawy o kolejne opóźnienia i odwołania lotów — szczególnie w szczycie sezonu wiosennego.